Zdjęcie rodzinne
Dziewczynka to moja Mama, przy niej jej rodzice, w stronę żaglówek brat, w drugą kuzynowie. Woda to Pogoria. Huty jeszcze wtedy nie było. W Gołonogu wczasy były pełną gębą, u siostry babci, cioci Antosi, którą zresztą też na jakimś slajdzie mam wraz z piecem kaflowym u nas w domu. Druga połowa lat 50tych.
Komentarze 13
Zdjęcie z klimatem i ramkami w ząbki.
Bardzo ładnie
te nazwy są po to, by nas przed niemcem bronić. Szczaworyż, Szczeglin, Szczucin. No i gdzie to oni mają się dostać i czym rządzić?
Pare ladnych lat wstecz przypadkowo wjechalem do Jemielnicy.Byla tez tablica z nazwa Himmelwitz.W miejscowej restauracji byly oznaczone miejsca parkingowe "fur unsere Gaste".Zjadlem wodzionke i entenbrust mit rotkohl.Lubie slonskom godke,przypomina mi jezyk dziecinstwa.W Poznanskim w jezyku mowionym uzywano wiele pojec i slownictwa niemieckiego.Pewnego razu w tvs,uslyszalem piosenke jak to "Ohma miala frajera,co nosil Goldketta",nie wytrzymalem,zaczalem sie lachac ,wywolujac tym zdziwienie malzonki.Albo winnetou po slasku! Nazewnictwo miejscowosci jest ciekawe, Stolec,Zle mieso,Wypnidupa ,Ruchocinek,Dzierzazno...
Ja niestety nie znam. Znam takich co znają. Ale na to życie trzeba poświęcić, a czasem i jego mało.
A kto powiedział że ja Śląska nie znam? Jestem z dolnego. A pracowałem w śląskiej firmie. I wyszło że wszyscy to cysoroki albo medalikorze. Prawdziwych hanysów już nie ma. A najbardziej lubiłem Cieszyn. Bo tam Polak to ewangelik i miejscowy. A co do substratu niemieckiego to fuzekle są dowodem na waszą fantazję husarzy. Jaki niemiec to zrozumie?
Po premierze Pułkownika Kwiatkowskiego w katowickim Światowidzie, mistrz ciekawe opowiadał. Tam jest taka scena, że panowie łoją na szklanki, ponoć zakombinowali na planie i w szklankach nie było wody. Zdjęcia na ten dzień się skończyły... A z takich "pierwszych spojrzeń" na Śląsk, dla osoby z zewnątrz to Piąta Strona Świata w Teatrze Śląskim trochę oczy otwiera.
Zasadniczo chciałem film przywołać. Kuca. Kutza. Zależy kto pisze.
"Ten po lewej ręce chowa. Tłuste po karminadlach?"
Bardziej postawę zasadniczą przyjmuje. A z karminadlami to też zależy jak spojrzeć. Babcia z Zagłębia, dziadek chorzowski Ślązak od pokoleń. Tutaj deklaracja niewłaściwej strony Brynicy dalej bywa przyczyną kłopotów czasem...
Ten po lewej ręce chowa. Tłuste po karminadlach?
A co powiesz KATcie o tym?
Albo o przyjaznych dla dojczów nowych nazwach pod Opolem?
Ja piernicze,skond wy te nazwy wynajdujecie?
Ładna pamiątka rodzinna. Miejscowość również bardzo historyczna. Nawet wikipedia o niej wspomina Gołonóg