Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 10
ja bym też połaził. generalnie daleko nie mam, bo las mam zaraz za wsią, tylko brakuje mi w okolicy takich lasów, jak miałem na pomorzu, no i tej ilości. tu same liściaki z gęstym podszyciem, bardziej w większych lub mniejszych kępkach niż takiego ciągnącego się dziesiątkami kilometrów. na bardziej poukładane i obfite muszę się wybierać do puszczy piskiej, a to już wyprawa na cały dzień.
(-: Połaziłbym po lesie. Chwilowo zamiast tego po 16h/7 w robocie. Jednakoż mam nadzieję, że stan ten ustąpi wcześniej niż ja.
to masz pan drugi cytat, dosadniejszy
Ładna olcha, trochę jak bambus wygląda :)
"Też grasz na akordeonie? Mój wujek Mietek ma Taki ruski. Swoją drogą nie lepiej ciszy w lesie posłuchać?"
Niestety nie obsługuję instrumentów, które wydają z siebie dźwięki o gruntownie różnej częstotliwości w tym samym czasie. Są za trudne. Tzn. spełniam oczekiwania rodzinne i nauczyłem się walić w struny gitary, tak by stosownie prymitywny akompaniament do śpiewania kolęd wytworzyć, ale to jest zupełny szczyt moich możliwości ;-) A co do ciszy, to na szczęście ta harmoszka bezgłośna raczej.
"kiedy wjechali na wyniosłość drogi, oczom ich ukazał się las….. krzyży".
Uśmiałem się serdecznie. Dzięki :-)
Fajne. Co to? Dziś pstryknięte i dziś opublikowane? Szybkość prawie instaxowa. Podobne chyba gdzieś już widziałem. O, przypomniałem sobie. Cytat: "kiedy wjechali na wyniosłość drogi, oczom ich ukazał się las….. krzyży".
Źródło
Też grasz na akordeonie? Mój wujek Mietek ma Taki ruski. Swoją drogą nie lepiej ciszy w lesie posłuchać?
(-: Wczoraj bacznie przyglądałem się prognozie pogody i kombinowałem jak budzik nastawić. Pierwszy raz od wielu miesięcy udało mi się wyrwać lokalnie z harmoszką. Dobry, spokojny, samotny ranek.
Baaardzo ładnie! I poglądowo piętra lasu pokazałeś. Jakoś nigdy takich warunków w lesie nie mogę zastać...
petard!!! To lubię!