Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 7
Badyl - nie intencjonalnie, ale inaczej nie dawało rady :) Paproszki (jeszcze dwa dodatkowe wypatrzyłem) faktycznie do usunięcia... :)
Są zioła i likwory. Pić, palić, próbować. Tylko uważać, z umiarem. Albo nie uważać i bez. Jak kto uważa. Dorosłym artystom ciężko doradzać. I tak nie słuchają. Wiedzą już wszystko i szukają poklasku. Tak słyszałem na pewnym wernisażu. Byłem, bo znalazłem bilet i chciałem oddać... Tylko sałatki szkoda.
Cóż, dar widzenia nie każdemu jest dany. Co robić, jak żyć?
Kiedy ja widzę że to Bombardier średniego zasięgu. Zwłaszcza jak nie powiększę. A co do meritum czy to Babia Mountain?
Idąc na kompromis, skłonny jestem przyznać, że to NIL, znaczy UFO. Jednakże taka "intrepizacja" psuje mi całą sielskość i napawa lękiem.
Ja tam widzę samolot...
Takie wędrowanie też bardzo lubię. Na swoim powiększeniu paproch na niebie bym wyplamkował, bo odwraca uwagę od krajobrazu. Ten pierwszoplanowy badyl, to intencjonalnie, czy z braku drabiny do kominkowego aparatu? ;-) Jak z ręki to może go nad głowę, do góry nogami? Byłoby ćwiczenie jak z wiadrem... :-) Tak czy inaczej przywołuje wspomnienia miłych człapań własnych - gada :-)