serii "subiektywne spacery porogalińskie"
lipiec 2020; aparat: Mamyia rb67, obiektyw: Mamyia-Sekor, f=90 mm, f3.8, ze statywu, czas 1/30 sek., f8, ISO 160 (Ilford HP5+), wywołanie negatywu: wywołanie własne (Ilfotec DD-X, 8 min.), opracowanie obrazu: digitalizacja negatywu i "cyfrowa ciemnia".
Komentarze 6
nigdy nie należy tracić nadziei :)
Majestat. Mój za 400 lat będzie taki sam. Szkoda, że nie zobaczę.
naprawdę warto...
Zazdroszczę - ja nie byłem nigdy, może w końcu mnie zaniesie
Dzięki, bywam tam stosunkowo często - cioteczna siostra mieszka o kilkanaście kilometrów od Rogalina :)
Wszystkie drogi prowadzą w końcu do Rogalina
Dobry kadr, oddaje monumentalizm tego osobnika.