Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 10
Co kilka lat ktoś z rodziny tam jeździł. Zawsze była to wyprawa jak w Himalaje. Dokumenty, wizy, paszporty, bilety, zameldowanie itp. Mam za to zdjęcie z ekwiwalentu jaki mama otrzymała od PURu w Lęborku w 1946r. Po lewej stronie zdjęcia widoczny jest fragment werandy i barierki na tarasie.
Jak widać mimo zawieruchy wojennej, przesunięć granic da się odtworzyć historię ludzkich losów i ... własności. Nie miałeś pokusy by tam pojechać i "obwąchać" rodzinne domostwo?
Marta W pisze: "ostatnie pożegnanie (wygląda na to, że wkrótce zniknie)"
Barbarzyńcy!!!
Cieszę się, że doceniacie tamtejszą XIX wieczną architekturę. Zdjęć budynku nie mam, są u ciotek w Przemyślu. Zdjęcia posłużyły jako dokument w sprawie odzyskania mienia pozostawionego za granicą.
W internecie jest skan książki meldunkowej
Lwowski dom wspaniały, Marku! Te zdobienia... ach!
Piekna fasada,wysoki parter,sztukateria w calosci,nawet okna podwojna skrzynia te same.Nazwe ulicy zmienili,jakos tak sie kojarzy...Jak masz stare przedwojenne zdjecia tego domu,pokaz.
Piękna nieruchomość, dom przepełniony historią, nocne duchy przodków zapewne często odwiedzają tę posiadłość.
Dawno temu zastanawialiśmy się z rodziną kiedy nasz lwowski dom wyburzą. Nic takiego się nie stało. Dom stoi do dziś, zmienili mu tylko adres z Pijarów na Niekrasowa. 150 lat mu stuknęło. Ładny?
Drzewa,drzewa liscie leca,smieca,sprzatac trzeba.Polbruk,polbruk,tylko polbruk i zenek.Ma mi sie na womity!
Dawno już wyrosłam z okresu płaksiwości, ale gdy wczoraj zobaczyłam, że z całego "tajemniczego ogrodu" zostały tylko po dwa skromne drzewa w dwóch rogach działki, to mi się zrobiło jakoś mokro w oczach...
Drzewa jako pierwsze okazały się niepotrzebne.
a taka piękna była... jeszcze niedawno: