Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 4
"płaskoświetlnie" - tego słowa mi brakowało, grr...
A ja dziś przedźwigałem 20km drewniaka w plecaku. Ale tak płaskoświetlnie było, że nawet nie wyjąłem. Może i dobrze, bo po pierwsze pogaduchy z bliskimi lepsze dzięki temu, po drugie działalność edukacyjną fotograficznie prowadziłem.
To było tak:
* z rana zaglądało słoneczko, więc postanowiłam wyruszyć z domu bez zbędnej zwłoki,
* kiedy przejeżdżałam granicę miedzy Sulejówkiem a Okuniewem, zobaczyłam na szybie krople deszczu; nie ze mną te numery! - zawołałam - nie zawrócę!
* kiedy dojechałam do Zabrańca, było szaro buro i bez widoków na cokolwiek niebieskiego w górze,
* zużyłam calą rolkę (no dobra... pierwsza klatka była jeszcze w ogródku, a jedną ominęłam, bo mnie piesa zdekoncentrowała) i wtedy - a kuku! - na moment pojawiło się słońce,
* szybko wrzuciłam na statyw magazynek załadowany dramatycznie przeterminowaną Provią (a co tam... żadna strata) i naświetliłam dwie klatki (bez sensu, bo w pośpiechu),
* wróciłam do domu, wywołałam rolkę i zajęłam się gotowaniem obiadu (smacznie wypadł, wiec to jest to moje jedno pocieszenie dzisiaj) ;o
Wow! Szybka akcja, sam zrobiłem 4 klatki - trza zrobić jeszcze 8, bo to dziurkacz 6x6...Wirzerzby ładne i bez słońca!