Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 19
Pyszne detale
ja tam kijowego aparatu w rekach nie mialem. Raz juz tutaj widzialem na aukcji niby nowka sztuka w pudelku (faktycznie bylo tez pudelko) za jak mnie pamiec nie myli 300$. mialem kupic zeby miec. ale jakos zeszlo.
Nie bierz tego na poważnie, ja tak świątecznie dla lepszego samopoczucia. Mechanik gdy pobrał pieniądze za przegląd aparatu, popatrzył na mnie i z wymalowaną na twarzy troską zapytał. Chce się panu jeszcze z tym ganiać? Nie będę zakładał filmu obiecałem. A to dobrze powiedział gdy zwróciłem się do drzwi. Nie mam na czapce lusterek wstecznych więc nie widziałem pożegnalnej miny mechanika.
Zywcem nie wiem. Podobno obiektywy z ruska nie pasuja do szweda.
Mam Kiev 80. Podobno żywcem skopiowany z Haska. Ostatnio za przegląd zapłaciłem 120 zł. Gotowy do strzałów czeka na decyzję ministra zdrowia.
".."Symulator chaselblada?
😱
Symulator chaselblada? To chyba kijów? Lepiej dozbierać na prawdziwy.
e tam to nie to samo
A nie ma jakichś symulatorów jazdy za kilka złotych. Podobnie mają piloci. Lud to przecież zamożny a lata na symulatorach. W tym kierunku zwróciłbym swoją uwagę.
To fakt. Od dawna sledze portale aukcyjne z klasykami. Marzy mi sie el camino albo carman albo mustang. Ale wiem ze to droga na zatracenie. Niemniej jednak woem co czujesz 😉
Ja sie właśnie zacząłem rozbijać się benzynowym Chryslerem z trzybiegowym automatem. Bulgota fajnie, pali konkretnie, buja sie to jak poduszkowiec, na zakrętach piszczy. Koni niby dużo, ale chyba to małe mustangi. Ale w sumie jestem zadowolony. R4 to chyba jednak za mało. V8 mnie zrujnuje. Co robić? Analogi plus amerykańska motoryzacja to prosta droga do ruimy...
Wicie kumo rozumicie. W tym dzikim kraju to te rzczy sie kupuje przed lasem i Haaselem. 😉
Własny las, własny chaselblat, fiu fiu, posesjonat. Flinta leśniczemu potrzebana, dwururka jak mamija.
Sprawdziłbym wykrywaczem metalu czy nie ma tam jakiegoś ukrytego skarbu.
Na swoje usprawiedliwienie mam dwa aspekty. Pieniek jest na mojej posesji znaczy w moim lesie 😂 a dwa ze z nudow w czasie zarazy to i pienki sie pstryknie 😉
Dziupla jak w "Starej baśni" Kraszewskiego. Nas za młodu straszyli dziuplami.
Typowy kubizm. Czyli jak Kuby ragnara czy rajdera. Też łażę po krzakach i dekadę zajęło mi wyrobienie odporności na wciskanie migawki przzy pieńkach.
Cos tam probowalem ale na Hasselu. Teraz polecial do szewca co go bedzie reanimowal to odkurzylem C33. A ze moja ulubiona hurtownia zamknieta to zostaly mi w lodowce tylko wynalazki. A do IR wole Rolleia. Jak go opanuje 😂
Dobre! Wygląda jak portal do przejścia do innego wymiaru. Tu akurat detaliczna ostrość Sekorów jest atutem - faktura pnia pięknie ukazana. A w podczerwieni próbowałeś tego SFX-a?