Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 7
Ja niestety mam pierwszoplanowe skojarzania zupełnie innej natury. Na licealnej wycieczce spaliśmy tam w dwóch lokalizacjach. Wieczorami ochoczo i ochotniczo szliśmy z kolegą odprowadzić dziewczyny do miejsca gdzie spały. To szło nam zgrabnie i pędem. Nawet jak w dziewczynach była wola do rozmów ;) Rzecz w tym, że droga powrotna wydłużała nam się o wizytę w knajpie Rybka i po browarku rach-ciach tam przyjmowaliśmy. Raz nawet doszło do przeszukania pokoju, na skutek... aromatów. W efekcie przeszukania Bogu ducha winny kolega abstynent dostał ciężką obniżkę z zachowania, ponieważ przechowywał w plecaku trefną flaszkę kolegi o wysokoprocentowych gustach.
A mi gdzieś tam w tle High Hopes pobrzmiewa. Lubię.
AAA... jest i G i F. Nie słyszę tu muzyki ale widzę.
Gdzie Wy słyszycie tę muzykę?
Aaa... ;)
Sugestia muzyczna jest na tyle silna, że i ja już inaczej nie patrzę na tę pracę.
Wyraźnie wyczuwana dynamika jest w tym obrazie, bardzo mi pasuje. Ktoś kiedyś pouczał, żeby nie mocować w rogach elementów biegnących przez kadr, ale tu zupełnie to nie przeszkadza.
Jest kompozycja, w niej nastrój stworzony światłem i cieniem co czyni obrazek malarskim.
Kompozycja zamknięta bez żadnych wątpliwości a w niej rytm jakiś taki muzyczny.
Podziwiam.