Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 10
Napój pomarańczowy z marchewki? To brzmi jak czipsy serowe z ziemniaka.
Recepturę wina z marchewki producent zabrał do grobu. Z marchewek produkował też napój pomarańczowy. Na to przepis mam w pamięci. Podejrzewam, że wino dałoby się odtworzyć ale potrzeba eksperymentów. Skąd wziąć piec kaflowy, który pomieści kilka dużych słoji?
Pytać o takie rzeczy autochtona? To prawda, na kilka lat wyjechałem z Lublina, bo byłem miastem zmęczony do granic, ale w końcu wróciłem. A nie chcąc wracać z pustymi rękami, napisałem esej o Lublinie, mieście w ekstazie, który mi wydrukował "Akcent".
Wino marchewkowe. Pierwsze słyszę. Spróbowałbym.
W tej kamienicy na piętrze w latach 80tych można było napić się wina z marchewki. Wystarczyło spojrzeć w okno czy Tytus jest w domu. Okno niedomknięte, znaczy się jest. Wina dojrzewały na piecach kaflowych. Skąd bierzesz te adresy?
Coraz mniej takich klatek.
Tutej:
I znowu brak adresu. Czyżby cieć był po odwyku i gardzi ćwiartką? Ciekawym bardzo, gdzie to?
Te same. Na razie co prawda kamienica jest zamknięta, ale jeżeli się nie zawali to ją wyremontują, a wtedy... założą domofon i tak czy inaczej nici z fotografowania.
Czy to są te słynne schody, których nie zdążyłam sfotografować?
Bardzo ładne.