Tata
Tata nauczył mnie cieszyć się odpoczynkiem: grać w karty w schroniskowym gwarze, słuchać wiatru w drzewach, przedzierać się przez młodnik na kolanach, jeść jabłko w cieniu drzewa z głośnym mlaskaniem, słuchać deszczu i wiatru, liczyć czas od błysku do grzmotu w czasie burzy, robić sobie nawzajem prysznice strzepując krople z drzew, nie narzekać i cieszyć się rzeczami prostymi. Mało jest jego zdjęć, bo to z reguły on trzymał aparat. Te które są, są najczęściej dziadowskie w wykonaniu. Tutaj slajd orwo z okolic 74 roku.
Komentarze 6
To chyba tandem Wosku.
Jasne!
Dzięki za opis.
O tak! Opis prawie jak poezja, w taki dzień bardzo pożądana...
Super! Nostalgiczne...I te składaki!
To chyba tandem Wosku.
Dzięki za opis. Wydawać by się mogło, że od tego właśnie są ojcowie, ale wielu z nich nie daje sobie z tym rady. Z wiekiem podchodzę do tego z coraz większym zrozumieniem.