Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 18
Otóż słowa tracą swe pierwotne znaczenie i zaczynają znaczyć co innego (często wręcz przeciwnego).
Słowa są nacechowane nie tylko znaczeniami, ale i emocjami. Tkwią w kontekstach. Na ogół rozumiemy je intuicyjnie, bez ogarniania wzrokiem całości ich bogactwa. To roztropne, bo nie dałoby się komunikować, gdybyśmy zatrzymywali uwagę na każdym z użytych przez siebie słów. Mistrzem w tropieniu sensów słów był Heidegger. Do dzisiaj robi na mnie wrażenie sposób, w jaki tłumaczył greckie aletheia: nie jako po prostu prawdę, ale prześwit. Coś, co samo nie będąc widoczne, umożliwia widzenie rzeczy. Jak światło. I tylko czasami, kiedy idziemy leśną ścieżką, widzimy prześwitujące przez przecinkę promienie słoneczne, oto... prawda.
Ładne. Dziękuję. Podumam sobie nad tym.
Słowa 'niedygresja' użyłem świadomie. Nie ma go w słowniku. Wie ktoś, skąd się wzięło?
Przyznaję się bez bicia. Nie mam pojęcia.
...bardzo się cieszę, że zahaczyłeś o ten temat, bo trudno tu towarzystwo namówić na robalowanie.
Tak żeby być całkiem szczerym, to jak na razie zdecydowanie bardziej satysfakcjonujące są cyfrowe próby. Używane wcześniej 50mm + pierścień z cyfrowym body:
Z cyfrą są za to paskudne problemy ze zmieszczeniem świateł i cieni obrazu w kontrastowych scenach. Tak źle, tak niedobrze
Faktycznie żal, że język ubożeje.
Nie ubożeje, tylko chamieje, to pewna różnica.
I to jest zastanawiające, skąd ci ludzie to mają. Wychowani często w latach 60, 70, gdzie rodzice takim językiem nie mówili. Jeszcze w latach 80, koleżanka się obraziła na mnie na koloniach, jak mi się coś tam urwało. Więc nie jest to z domu wyniesione.
Nie znajduję odpowiedzi.
Słowa "niedygresja" użyłem świadomie. Nie ma go w słowniku. Wie ktoś, skąd się wzięło?
Wciórności, jak ja lubię stare słowa! Zwłaszcza, że w języku idzie ku gorszemu. Pozdro, nara, wykon, mega. A niedługo będzie można legalnie mówić przyszłem.
Nawet używając powszechnie stosowanych słów nie uświadamiamy sobie bogactwa ich znaczeń. Weźmy słowo ładna. Ładna, czyli ład w sobie mająca, czyli uporządkowana, czyli porządna. To zupełnie inne słowo niż piękna. Albo proste "dzień dobry", czyli w intencji "niech będzie dzień dobry". Kto zdaje sobie sprawę z tych znaczeń? Faktycznie żal, że język ubożeje.
Mam nadzieję, że Autor tego sympatycznego przecież zdjęcia wybaczy tę małą niedygresję.
Pisałem już przy jakiejś okazji, że wojny polsko-polskie zawsze mnie smucą. Moim zdaniem większość osób parających się fotografią to ludzie ciekawi, zainteresowani światem, dociekający przyczyn obserwowanych zjawisk. Od każdego z nich można się czegoś nauczyć. Czasem można też jakiś mały detal z własnego spojrzenia komuś przekazać, często zrewidować własne zdanie. Konflikt, który obserwuję, nie jest dobry dla nikogo. Wszyscy wychodzą z niego ubożsi. To dla mnie przykre. Wiem, że to naiwne patrzenie na świat, a jednak dalej uważam, że zgoda buduje. Wywołany do tablicy napisałem co myślę. Postaram się więcej nie naprzykrzać w tym temacie, licząc na wzajemność.
Nie wiem, nie wiem, Westchnął Winetou.
Jaskiniar korzysta z konta swojej dziewczyny, ...
Ehhh, też chciałbym mieć taką dziewczynę!
ps. teraz mówi się "partnerka", dziewczyna to brzmi staroświecko :-)
Mam nadzieję, że Autor tego sympatycznego przecież zdjęcia wybaczy tę małą niedygresję.
Edit: Przecinki w, niewłaściwych, miejscach,.
O, coś dla DAADa. Ten to ma wyobraźnię ...
Też mi się trochę z pochwą skojarzyło, ale bez przesady.
Już się obawiałem, czy nie dostrzeżesz tam przypadkiem jaskiniara ...
O, coś dla DAADa. Ten to ma wyobraźnię ...
Też mi się trochę z pochwą skojarzyło, ale bez przesady.