Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 9
Na matówce zawsze widziałem najpiękniejszą,
najcudowniejszą i najmądrzejszą dziewczynkę na świecie. Gdy uznałem
moment za równie cudowny - puszczałem migawkę. Spojrzenie na gotowe
zdjęcie, odkrywało niedomagania : obcięte stopy, dziury zamiast oczu,
buzia inna niż ta którą widziałem w aparacie.
Skąd ja to znam...
Później, gdy już była moją
żoną, fotografowałem ją lepiej.
Piąteczka..
Seju, ale mów do mnie prościej. Ta fotka jest wpadką wg Ciebie, czy nie jest?
Pomijając fakt, że po przesłaniu na galerię moje czernie zawsze są czarniejsze.
Nie wiem jak to uprościć. Może użyję siebie jako przykładu ?
Otóż nigdy nie potrafiłem zrobić poprawnego portretu swojej córce.
Domyśliłem się po latach, że to dlatego, iż nie potrafiłem spojrzeć
na nią jak na modelkę. Na matówce zawsze widziałem najpiękniejszą,
najcudowniejszą i najmądrzejszą dziewczynkę na świecie. Gdy uznałem
moment za równie cudowny - puszczałem migawkę. Spojrzenie na gotowe
zdjęcie, odkrywało niedomagania : obcięte stopy, dziury zamiast oczu,
buzia inna niż ta którą widziałem w aparacie.
Podobne problemy miałem ze swoją dziewczyną. Później, gdy już była moją
żoną, fotografowałem ją lepiej.
Pytasz czy Twój portret jest wpadką ? Oczywiście, że nie jest. Dziewczynka
emanuje radością i cieszy widza figlarną aurą.
Pomijając fakt, że po przesłaniu na galerię moje czernie zawsze są czarniejsze.
jest powodem do wpadki. Ładna radosna figura dziewczynki
pozbawiona oczek. A w tych oczkach były figle i psoty.