Markowość do sześcianu
Marki trzy: Marek Bałata, Marek Raduli, oraz ja, a do tego dwie Markowe gitary. (nie)Mała sesja unplugged na Gibsonach, w garderobie pewnego koncertu. Dobra godzina mojego przeżywania niesamowitej muzyki. Udało się to uwiecznić przy pomocy Mamiya 645 z Sekorem f1.9 ale to nic w porównaniu do tego co tam usłyszałem.
Komentarze 15
.....że na pierwszym planie Jery Styczyński.
...też tak myślałem ale to inny Artist\'a, Gibsony też posiadający ale o tym, żeby na ESie grał nie słyszałem.
W pierwszej chwili myślałem że na pierwszym planie Jery Styczyński.
Czy mam rozumieć, że mię obrażasz?
Nie, absolutnie - nie mam ku temu podstaw
Świetne zdjęcie - świetni muzycy.
P.s: Ostatnio same Gibsony nam się przez galerię przewijają
Ale muszę się przyznać: Marek Raduli grał na gitarze Ibanez, co wypatrzyłem dziś na zdjęciu. Tam wtedy, mgła wzruszenia przesłaniała mi oczy. Był jeszcze Rysiu Styła, który dołączył później, ale nie wiem na czym grał.
Zresztą każdy z mistrzów miał ze sobą po dwie gitary. Ha ha, jak my aparaty.
A gdybyście ich słyszeli jak zaczęli omawiać Gibsony! Ich możliwości, budowę i dźwięki. Dyskusja czy Sekor C z 70 roku jest lepszy od Sekora bez C, to pikuś
P.s: Ostatnio same Gibsony nam się przez galerię przewijają