Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 16
Trochę to trąca nadużywanym na at tekstem -moje widoki-. Może one i widoki ale -moje- to już dość na wyrost powiedziane...
Dobra uwaga. Pomyślę sobie nad nią. Nie roszczę sobie pretensji do własności. Sygnalizuję tylko, że jestem związany. Czasem silnie. Mówimy np.: \"moja Żona, moja córka, mój syn\", będąc bardzo daleko znaczeniowo od jakiejkolwiek własności. Cicho już siedzę. Dobrej nocy
Wciąż jednak mówimy o formie zamkniętej, to jest o terenie wygrodzonym i odseparowanym od zewnętrza fizyczną barierą. Czy są możliwe podwórka otwarte?
Ale lubię takie dyskusje
Jeśli zamkniemy podwórko płotem definicji obszarowej, to będę musiał na nowo poukładać w głowie 3/4 szaleństw jakie wyczyniałem w dzieciństwie. Wolałbym tego stanowczo uniknąć, w trosce o całość mej łepetyny choćby. Czy nie możemy przyjąć, że istotniejsze jest to co się na podwórku robi, niż to jakie ono akurat przyjęło wcielenie? To znaczy zastosować definicję funkcjonalną?
Trochę to trąca nadużywanym na at tekstem -moje widoki-. Może one i widoki ale -moje- to już dość na wyrost powiedziane...
Moje podwórko, traktuję jako przenośnię. Zarzuty oddalam.
Wciąż jednak mówimy o formie zamkniętej, to jest o terenie wygrodzonym i odseparowanym od zewnętrza fizyczną barierą. Czy są możliwe podwórka otwarte?
Ale lubię takie dyskusje
Jeśli zamkniemy podwórko płotem definicji obszarowej, to będę musiał na nowo poukładać w głowie 3/4 szaleństw jakie wyczyniałem w dzieciństwie. Wolałbym tego stanowczo uniknąć, w trosce o całość mej łepetyny choćby. Czy nie możemy przyjąć, że istotniejsze jest to co się na podwórku robi, niż to jakie ono akurat przyjęło wcielenie? To znaczy zastosować definicję funkcjonalną?
Czy są możliwe podwórka otwarte?
Miejskie - tak, pozamiejskie - nie.
Oczywiście, choćby wewnętrzne w obrębie kilku kamienic, otoczone ich murami.
O, i to jest ciekawe spostrzeżenie. Wynika z niego, że podwórko nie musi mieć płotu. Wciąż jednak mówimy o formie zamkniętej, to jest o terenie wygrodzonym i odseparowanym od zewnętrza fizyczną barierą. Czy są możliwe podwórka otwarte?
Czy przypadkiem podwórkiem nie nazywamy terytorium wygrodzonego płotem? Są tu jacyś podwórkolodzy?
Jestem ekspertem w tej kwestii. 3 sztuki, wszystkie pogrodzone. Pytaj o co chcesz.
Podwórko bez płotu?
Podwórka bez płotów są charakterystyczne dla siedlisk opanowanych przez elementy napływowe, pozostające bez związku i bez identyfikacji w konkretną ziemią, ojcowizną.
Temat przegadany z Michałem - kiedyś też zadałem identyczne, dość infantylne pytanie.
Zdjęcie bardzo przyjemne.