Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 25
zajefajne :)
Wyrzuć średniaka, bo Dynaxem 7 idzie Ci super. Kadry starczą za wszystko.
Jak AA udaje dynamo, to baterie można ładować. Te do Dynaxa 7.
Ja to do FLOGISTONa pisałem, bo mnie gołą dupę wstawił i zabrał zanim się przyjrzałem.
Zabrał, zabrał, co by zgorszenia nie czynić. Bo ja o nieostrzeniu piszę a ludziskom tylko gołe d. w głowach! Sodomia i Gomoria, panie szanowny...
Jeżeli to odbitka, to powiększalnik do serwisu. Oś optyczna karetki prawdopodobnie nie trzyma geometrii. A kadr mógł być ciekawy...
A jeśli to karetka, to tym ważniejsza jest geometria, żeby prosto jechać.
Odbitki będę smażył w sobotę, napiszę czy wyszedł mi dodżing. Ale raczej nie wyjdzie, bo swojego Dodża sprzedałem już parę lat temu, jeszcze przed powrotem do analoga...
Ale cieszę się, że Wam się podoba. Następnym razem Marianie wezmę jednak średniaka, bo jest bardziej uniwersalny.
A z M6 się nie śmiejcie, bo ma potężną wiedzę i jest do niej przywiązany. Czasem myli się to z religią, ale to już inna sprawa.
Swoim plastikowym aparatem czynisz że AA się obraca. Jak dynamo. Nie wstyd ci?
Mam też metalowy aparacik, ale mi czasem ostrość ucieka
no właśnie - kadry decydują o wszystkim!
Swoim plastikowym aparatem czynisz że AA się obraca. Jak dynamo. Nie wstyd ci? Kadry są niczym bez Powiększalnika. Ja poczytałem bloga m6njota i zrozumiałem że całe życie szedłem z złą stronę. Ja to nic, i tak byłem stracony dla Fotografii, ale wy? Za drugie konto na AT powinni usuwać z analogowych ortodoksów i koreksu. Tak klatka mi chasa teraz po głowie jak wyrzut sumienia.
ps. doczytałem link, uf.
http://www.wydawca.com.pl/?s__karta.id__99
no właśnie - kadry decydują o wszystkim!
jak to?
(...)
Beskid Niski - pamiętam.
To cały czas ta sama wycieczka na Pikuj po ukraińskiej stronie Bieszczad.
Pogoda była zarąbista: taki przekładaniec z chmury i słońca, siekącej śnieżycy i opalania.