kwestia światła zastanego (9)..
a także: kadru, negatywu i różnych innych...; ECEG, październik 2016; aparat: Rolleiflex, Zeiss-Opton Tessar 1:3.5, f=75 mm, z ręki, czas 1/100 sek., f8.0, ISO 800 (Ilford Delta 3200, ""świecony"" na ISO 800), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna: RodinalR09 (1+25, 7 min.).
Komentarze 24
i w dodatku światlomierz z jakąś tam wskazówką i kółkiem.
jak czymś takim można wogóle cokolwiek zmierzyć?
Można, można - nawet trzeba...
a tak bez droczenia się - ciekawe czy nasze towarzystwo dostrzega elementy analogowe/tradycyjne we współcześnie produkowanych i przez nas wszystkich używanych cyfrowych urządzeniach foto?
eV - elektronoVolt
EV - Exposure Value
To jest wpis \"bez droczenia się\"????
jak czymś takim można wogóle cokolwiek zmierzyć?
a tak bez droczenia się - ciekawe czy nasze towarzystwo dostrzega elementy analogowe/tradycyjne we współcześnie produkowanych i przez nas wszystkich używanych cyfrowych urządzeniach foto?
eV - elektronoVolt
EV - Exposure Value
[uff, długie było...]
[ciach...]
4. eV jest raczej jednostką energii - tu Polon będzie miał okazję do... uff
[ciach...].
Bardzo być może, że masz rację.
Ja - po prostu - na wyświetlaczu światłomierza odczytuję wartość (w zakresie od -4 do 21), przy której wyświetlają się literki EV. A pokrętełkiem przesuwam tarczę i dla każdej odczytanej wartości mam pary czas/przesłona. Które to wartości - dowolnie - wykorzystuję nastawiając czas i przesłonę w aparacie. Ot i wszystko. Czego jednostką jest (jeśli jest) owo EV - nie do końca mnie interesuje.
Ale mam świadomość, że w innych światłomierzach, także w tych wbudowanych w aparaty fotograficzne ten proces wyglądać może inaczej...
idę spać
żadne tam: idę spać!
dyskutować! destylować! kalibrować!...
[uff, długie było...]
a więc:
1. konsystentny - mimo iż to ewidentny anglicyzm, na polski przekłada się jako: spójny, systematyczny, powtarzalny - da się ogarnąć
[ciach...]
Wg wspomnianego wcześniej \"Słownika...\" - konsystentny oznacza:
1. \"mający gęstą konsystencję\";
2. \"wewnętrznie spójny, zgodny z czymś\"
I to i to pasuje
Na reszcie się nie znam, zarobiony jestem, czekam do północy by wstawić dwa gnioty w ramach \"tematycznego piątku\" i idę spać
[uff, długie było...]
a więc:
1. konsystentny - mimo iż to ewidentny anglicyzm, na polski przekłada się jako: spójny, systematyczny, powtarzalny - da się ogarnąć
2. pomiar z kopułką stojąc na środku jasno oświetlonego dziedzińca i zamiarem sfotografowania wnętrza zacienionej bramy jest co najmniej mocno problematyczny
3. w cyfrze korzystniej jest nie doświetlić, bo prześwietlenia są po prostu nieodwracalnym przepaleniem, podczas gdy negatyw lepiej prześwietlić, bo z niedoświetlonych cieni niczego się już nie odzyska - zatem unikanie prześwietlenia przy cyfrze jest efektem działania instynktu samozachowawczego, a dla negatywu na odwrót
4. eV jest raczej jednostką energii - tu Polon będzie miał okazję do... uff
5. a jakich baterii używasz do światłomierza? czy są właściwe tj. radzieckie? czy kalibrowałeś wskazania tego urządzenia
6. czy używasz systemu strefowego - bez tego nie ma poważnej fotografii
7. czy kalibrowałeś film i wywoływacz - no wiesz \'czarek\'
8. a LUT karty graficznej, kalibracja monitora, etc., etc...
jest materiał do wymiany wpisów...
Oj woloł bym ja woloł
by mnie brzucho boloł
Baby by mnie smarowały
jo bym się przewoloł
DAAD, co Ty dzisiaj wypiłeś!? Choć wierszyk , muszę przyznać, udany.
by mnie brzucho boloł
Baby by mnie smarowały
jo bym się przewoloł
Odpowiadając Tobie na pytanie, myślę, że największą Twoją bolączką jest brak konsystentnych pomiarów ekspozycji (niedoświetlenie), reszta, np. mało udana obróbka cyfrowa, jest raczej tego następstwem. Ale oczywiście nie dotyczy to wszystkich Twoich prac. Część jest bardzo dobra, i ewentualne niedociągnięcia wynikają raczej z ograniczeń matrycy którą przefotografowujesz negatywy.
Jaskiniar, być może poczujesz się tym pytaniem urażony, z góry przepraszam, ale tak duża ilość Twoich fotografii jest niedoświetlona, że przyszło mi na myśl, że po prostu nieprawidłowo używasz swojego światłomierza. Na pewno celując w obiekt dokonujesz pomiaru światła odbitego od niego, a nie mierzysz kopułką światła padającego na Ciebie? Gdyż to by tłumaczyło, dlaczego często w dość prostych sytuacjach zdjęciowych masz tak wiele niedoświetlonych. Np. tutaj, naświetlenie Delty 3200 w okolicach ASA 800 powinno nawet w Rodinalu dać przynajmniej poprawny efekt, oczywiście zakładając poprawny pomiar światła.
W Słowniku wyrazów obcych (PWN 2005, str 673) znalazłem aż dwa znaczenia słowa \"konsystentny\", oba - niestety - pasujące do Twojej wypowiedzi, a właściwie do jej kontekstu. I jestem w kropce bo nie do końca wiem co - tak naprawdę - jest bolączką moich pomiarów światła.
Masz z pewnością rację - od początku używania przeze mnie obecnie używanego
Doświadczenie nauczyło mnie, że - zarówno w ciemni, jak i przede wszystkim podczas cyfrowej obróbki fotografii niedoświetlenie pozwala na ciekawsze efekty końcowe. Prześwietlenie raczej nie.
Ciekawi mnie co rozumiesz pod określeniem \"mało udana obróbka cyfrowa\", jak również jak opisujesz \"poprawność pomiaru światła\" - a właściwie przełożenie owej \"poprawności\" na końcowy efekt
Nie czuję się urażony żadnym pytaniem, bo i czemuż miałbym się czuć? Urazić może złośliwie i świadomie wypowiadana zniewaga, oszczerstwo, etc. - ale nie pytanie. Może być niemiłe, niewygodne - wtedy można po prostu na nie nie odpowiadać
Chcę jeszcze raz podkreślić
Pomiar światła różnymi metodami - to jest dla fotografującego pewna podpowiedź. Sugestia. Ale - przynajmniej ja - nigdy nie traktowałem i raczej traktował nie będę - tej podpowiedzi jako czegoś ostatecznego.
Na pewno celując w obiekt dokonujesz pomiaru światła odbitego od niego, a nie mierzysz kopułką światła padającego na Ciebie?
Olku, jak to zgadłeś? Przyznam, że dobry jesteś...
Jaskiniar, być może poczujesz się tym pytaniem urażony, z góry przepraszam, ale tak duża ilość Twoich fotografii jest niedoświetlona, że przyszło mi na myśl, że po prostu nieprawidłowo używasz swojego światłomierza. Na pewno celując w obiekt dokonujesz pomiaru światła odbitego od niego, a nie mierzysz kopułką światła padającego na Ciebie? Gdyż to by tłumaczyło, dlaczego często w dość prostych sytuacjach zdjęciowych masz tak wiele niedoświetlonych. Np. tutaj, naświetlenie Delty 3200 w okolicach ASA 800 powinno nawet w Rodinalu dać przynajmniej poprawny efekt, oczywiście zakładając poprawny pomiar światła.
Jaskiniarze, ani Irmi, ani Januszowi, ani Czmielkowi zupełnie nie grozi pretendowanie do nagrody za największą ilość gniotów. Janek działa w trochę innej lidze, gdyż używa wyłącznie materiałów patologicznych, a jednak nawet w miarę poprawnie prezentujący się materiał patologiczny robi większe wrażenie niż tak spartaczony materiał współczesny jak tutaj.
Jeśli masz uwagi do moich kadrów z piwem (bądź jakichkolwiek innych), obróbki E6 czy B&W, bądź też skanowania, to proszę o komentarze pod rzeczonymi pracami, gwarantuję, że z mojej strony zawsze możesz liczyć na rzeczowe informacje i dyskusję, dzięki którym być może uda się uniknąć błędów które popełniłem.
Ależ ja nie mam najmniejszych uwag do prezentowanych przez Ciebie fotografii butelek po piwie, ustawionych na tle egzotycznego krajobrazu.
Poza tym nie mam zwyczaju komentowania procesów technologicznych, które doprowadziły do powstania prezentowanego - przez kogokolwiek - obrazu. Ani nie mam zwyczaju - ani nie czuję się kompetentny do takich komentarzy. Jeśli nie zauważyłeś - to zwrócę Ci na to uwagę - że moje komentarze dotyczące konkretnych fotografii ograniczają się - w znacznej większości wypadków - do wypowiedzenia mojej opinii na temat tego, że dana fotografia mi się podoba. Czasem ośmielam się zwrócić uwagę Autorom, że - \"będąc na ich miejscu\" (co oczywiście jest pewnym uogólnieniem) nieco inaczej komponowałbym prezentowany kadr.
Nie mogę wytknąć Ci jakichkolwiek błędów \"technicznych\" (zwłaszcza w zakresie działań, które wyszczególniłeś) - bo - trzymając się poetyki Twojej wypowiedzi - dla mnie \"błędem\" jest taka tematyka fotografii
Wracając na chwilę do początków Twojej wypowiedzi. Pisałem - że nie przeczytałeś bloga \"Łowcy... \" (a jeśli nawet przeczytałeś - to nie znając \"życia\" na Plfoto w tamtym okresie - nie zrozumiałeś
Na zakończenie - wiem, że moje wypowiedzi są długie i niektórych męczy ich czytanie - chcę Cię jeszcze raz poprosić o podanie jakiegoś szczegółu opisującego owo \"takie spartaczenie\" - jakie prezentują prezentowane przeze mnie fotografie (choćby ta powyższa). Naprawdę będę wdzięczny za konkrety - uczymy się przecież przez cały czas.
Jeśli masz uwagi do moich kadrów z piwem (bądź jakichkolwiek innych), obróbki E6 czy B&W, bądź też skanowania, to proszę o komentarze pod rzeczonymi pracami, gwarantuję, że z mojej strony zawsze możesz liczyć na rzeczowe informacje i dyskusję, dzięki którym być może uda się uniknąć błędów które popełniłem.
Żurszczon – zostaje laureatem Nagrody Maksymalnej – za ilość [1].
___________________________________________________________
[1] http://lowcygniotorobow.blog.onet.pl/, 2010.
Jak widzę nadal nie przeczytałeś bloga. Czy kol./kol. Irmi, januszowiM, Janeq2010 czy czmielkowi też będziesz wręczał podobną nagrodę?
ATPT - w kategorii fotografii butelkowej i tak jesteś nie do pokonania. Moje dziewięć zdjęć schodów to przy Twoim dorobku - pestka
Padało?
Tego popołudnia akurat nie padało.