Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 13
dziubek jakby amazona
Tia...
Ja Gomera lubię i szanuję. Ale on jest \\\'technik\\\', a oni mnie \\\'nie lubieją\\\'.
Bo ja jestem człowiek praktyczny i zawsze sobie poradzę. I to bez kalibracji skalami po 2000 PLN. Po prostu pamiętam stare czasy, a krytycy chyba nie. No i Gomer jest szczery, a to zaleta a nie wada.
Ostatni raz - przepraszam autora - ale króciutko - @epoxy1 jak kulą w płot. Na zawsze oddany - Gomer.
Bo ja jestem człowiek praktyczny i zawsze sobie poradzę. I to bez kalibracji skalami po 2000 PLN. Po prostu pamiętam stare czasy, a krytycy chyba nie. No i Gomer jest szczery, a to zaleta a nie wada.
Że wykonanie podłe - każdy widzi.
Ja też
Mea culpa.
I Lucyfera trochę
Właściwie brawo!
Abstrahując od reszty - nie ponarzekasz Janku na dziury w cieniach i światłach ?
Dzięki Wojtku, ale zapieprzałem od poprzedniej środy do dziś po 10-13godz dziennie (mam tak co 2tyg do końca semestru) i jestem jakby przymulony. Okazuje się, że studenci wolą słuchać praktyków, a nie teoretyków abstrakcjonistów i kilku inżynierów odwala 96% roboty za ~90% tej reszty. Nawet jak uczą swojej matematyki, to na 5tym semestrze studenci nie znają tabliczki mnożenia i nie odróżniają sinusa od logarytmu, o całce, szeregu czy operatorze nie wspominając. Czasem ręce zwyczajnie opadają....
Ja lubię paplać do Gomera, póki Gomer nie rozumie co paplam do niego.
Paplanie o fotografii jest spoko. Jestem po prostu nieskalibrowany odpowiednio, brak klina szarości i odpowiednich certyfikatów. To i paplam.
A najgorsze, że moje paplanie narusza utrwalony fundament wszej maści profesjonalnych czarów - marów i bzdurnego komplikowania prostych rzeczy przez FACHOWCÓW. Często takich, co to się przed chwilą urodzili.
Jak mówi Czarek: podać przykład paplaniny (oprócz powyższego) to się odniosę i ustosunkuję.
Właściwie brawo!
Abstrahując od reszty - nie ponarzekasz Janku na dziury w cieniach i światłach ?
A na Pankine narzekają. O tempera, O morus, czy cuś...
Ale koncept super jest.
Każdy film można spiep.. nieprzemyślanych dobraniem chemii, wywołaniem a potem doklepać grób przy skanowaniu.. problem z pankine nie jest w tym, że Ty czy janeq na nim robicie ..tylko w tym - że wszędzie się z tym obnosicie co dawno przestało być zabawne, a stało się męczące. W Twoich jeszcze przypadku - poszukiwania starych receptur do starych negatywów mogłyby być fascynujące - gdybyś nie okraszał tego swoją bezładną i odstręczającą paplaniną.
Pisanie Janeqa z małej litery to nowomoda gomerowymyślna i zapewne super-trendy.
Jednych męczy film AGFA PankineK 50ASA z ~1950r (wstawiam jednym klikiem i mnie to nie męczy), a innych ciągle narzekanie na złą jakość i na niekalibrowane filmy.
Obowiązku oglądania niema, a na niezmożonych sposobu też jeszcze nie znaleziono. Wynoszono się z AT i wracano potem z innym nickiem, że niby to nie ten sam zamęczony.
Uważam, że to jest dobre ujęcie. Właściwie brawo!
A na Pankine narzekają. O tempera, O morus, czy cuś...
Ale koncept super jest.
Każdy film można spiep.. nieprzemyślanych dobraniem chemii, wywołaniem a potem doklepać grób przy skanowaniu.. problem z pankine nie jest w tym, że Ty czy janeq na nim robicie ..tylko w tym - że wszędzie się z tym obnosicie co dawno przestało być zabawne, a stało się męczące. W Twoich jeszcze przypadku - poszukiwania starych receptur do starych negatywów mogłyby być fascynujące - gdybyś nie okraszał tego swoją bezładną i odstręczającą paplaniną.
A na Pankine narzekają.
Znam dwóch nienarzekających.
Ale koncept super jest.