kwestia światła zastanego... (2)
ECEG, październik 2016, aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS f:2.8, f=80mm, ze stołka barowego, czas 4 sek., f5.6, ISO 100 (Acros 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna: Rodinal R09 (1+50, 13,5 min.).
Komentarze 12
Opanowałeś do perfekcji wykorzystanie aktualnie dostępnych pod ręką przedmiotów zamiast statywu.
Lata praktyki i wygodnictwo. Teoretycznie wada kręgosłupa nie pozwala mi dźwigać - w związku z tym \"musiałem\" sobie wyrobić \"żelanny chwyt\". Jednak - cóż... wiek ma swoje prawa - już kilka lat temu zorientowałem się, że utrzymanie \"bez poruszenia\" czasu dłuższego niż 1/10 sek. nawet przy lżejszym aparacie raczej oznacza \"misia niemożliwego\". A jeśli w grę wchodzi jeszcze obiektyw z nieco dłuższą ogniskową - to nawet w cyfrowych aparatach \"stabikizacja\" staje się wyłącznie wyciągaczem kasy... W sytuacjach, gdy - powiedzmy - planuję jakieś poważniejsze podejście do fotografowania - statyw staram się mieć gdzieś \"pod ręką\" (najczęściej w bagażniku samochodu
Poczekajże, przyjadę ja do ECEG!
eeee - wszyscy tak mówią...
wszystkie fotografie, które zrobiłem przy okazji pobytów w ECEG - są \"zebrane\" w albumie: ECEG
Poczekajże, przyjadę ja do ECEG!
eeee - wszyscy tak mówią...