ogórek
wrzesień 2016; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS f:2.8, f=80mm, ręki, czas 1/30 sek., f8.0, ISO 160 (Ilford HP5+, ""świecony"" na ISO 160), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna: Rodinal R09 (1+50, 6.5 min.).
Komentarze 12
Jakie one były niesamowite.. zapach spalin i ten silnik obok kierowcy.
Nie tyle spalin co gorącego, mokrego od oleju silnika. W okresie zimowym wyjęta osłona gumowa lewarka zmiany biegów umożliwiała lepsze ogrzewanie miejsca kierowcy. Że było nieco głośniej... Leylandy miały akceptowalne odgłosy. Nawet miłe.
.. o właśnie. Te odgłosy perfekcyjnie usypiały. Więcej szczegółów nie pamiętam byłem bardzo mały jak one jeździły, a już w latach szkolnych ich było widać coraz mniej.
Jakie one były niesamowite.. zapach spalin i ten silnik obok kierowcy.
Nie tyle spalin co gorącego, mokrego od oleju silnika. W okresie zimowym wyjęta osłona gumowa lewarka zmiany biegów umożliwiała lepsze ogrzewanie miejsca kierowcy. Że było nieco głośniej... Leylandy miały akceptowalne odgłosy. Nawet miłe.
Ogórkim nazywano pewien model Autosan\\\'a.
Bardzo być może. Ogórkami nazywa się do dziś także i ogórki
Większość wycieczek terenowych na kursach - spędziliśmy właśnie w \"ogórkach\". Nigdy nie zapomnę widoku z okien \"ogórka\", gdy - na \"gierkówce\" Pan Janek (czyli uniwersytecki kierowca) pokazywał \"kto tu rządzi\" i rozpędzał autobus do prędkości około 110/120 km/godz. Małe Fiaty tylko \"pryskały\" na boki...