Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 9
Wszelakich drutów i anten nie pozbędziemy się ze współczesnych widoków. Czasem je usuwam w programie, choć niechętnie, bo trochę to się kłóci z przyjętymi przeze mnie regułami ingerencji w obraz. Ale, z drugiej strony, dlaczego mamy mieć gorzej od malarza, który, gdy mu jakiś element przeszkadza, po prostu go nie namaluje?
Bo medium fotograficzne, żeby mogło skutecznie robić to, do czego najlepiej się nadaje, czyli zakłamywać rzeczywistość, nie może podlegać zbyt dużym ingerencją, tak, żeby nie utracić zaufania widza.
Wiesz Piotrze, mimo sporych trudności technicznych chyba jednak spróbowałbym wyeliminować ten drut. Jak sobie wyobrażę to zdjęcie bez niego, wydaje mi się znacznie lepsze
Może gdybym pokazał co jest po drugiej stronie, to jego byt byłby bardziej uzasadniony. Nie zwracałem na niego większej uwagi. Dotychczas.
...bo nie łapię?
sam piszesz, że \\\"na WSI\\\" - chyba wiesz co to takiego.
F5... I może dwie rolki tego komina masz.
W sensie, że zły do kominów? Czy, że robi 2 rolki zanim się zdejmiesz palec ze spustu, bo nie łapię?