Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 11
Bardzo ładna \\\'produkcja\\\'!
A to, że czasem reaguję trochę nerwowo na uwagi w tym zakresie spowodowane jest głównie tym, że nie wytyka się w tej galerii ewidentnych patologii a zwraca (nadmierną, moim zdaniem) uwagę na drobiazgi.
Jeśli to przeze mnie to się kajam. Pisałem, że jestem niereformowalny. Ale staram się - zamieniłem ostatnio tilt-shifta na fisheye - stąd moja odpowiedź na Twoje zdjęcie
Ależ Wosku, upewniam Cię, że jesteś ostatnią osobą tutaj, o której pomyślałbym w kategoriach \'patologii\' czy też \'czepialstwa\'. To, co pokazujesz prawie zawsze mi się podoba, a jeśli nawet niekoniecznie, to od razu nasuwa się stwierdzenie \'Przecież nie musi...\', natomiast żadnych konkretnych zarzutów wysunąć bym nie mógł. Pozdrawiam serdecznie!
Tomasz, sam przyporządkowałeś to zdjęcie to kategorii REPORTAŻ, dlaczego mielibyśmy uznać 3-ci zbieg za jego wadę? Architektura gra tu rolę tła a nie tematu.
Inna sprawa, gdy ktoś kataloguje zdjęcie ARCHITEKTURA a chałupa, podana, co dla mnie istotne, w normalnej ludzkiej perspektywie się wali i nie ma to nic wspólnego z ludzkim postrzeganiem przestrzeni i nie ma też, miedzy innymi właśnie z tego powodu, żadnego waloru artystycznego, choć próbuje się to tak przedstawiać.
Zdeformowana perspektywa oczywiście może być narzędziem ale musi to mieć uzasadnienie w doborze ujęcia tematu.
Hehe... dzięki wielkie za wpis, ciekawe rzeczy piszesz, ale muszę nadmienić, że tę kategorię wybrałem też tak trochę \'od czapy\', jako, że brakuje w galerii kategorii np. Miasto. Ulica lub podobnej. Dlatego też czasem wybieram Architekturę, no i zaczynają się schody.
A to, że czasem reaguję trochę nerwowo na uwagi w tym zakresie spowodowane jest głównie tym, że nie wytyka się w tej galerii ewidentnych patologii a zwraca (nadmierną, moim zdaniem) uwagę na drobiazgi.
Jeśli to przeze mnie to się kajam. Pisałem, że jestem niereformowalny. Ale staram się - zamieniłem ostatnio tilt-shifta na fisheye - stąd moja odpowiedź na Twoje zdjęcie
Inna sprawa, gdy ktoś kataloguje zdjęcie ARCHITEKTURA a chałupa, podana, co dla mnie istotne, w normalnej ludzkiej perspektywie się wali i nie ma to nic wspólnego z ludzkim postrzeganiem przestrzeni i nie ma też, miedzy innymi właśnie z tego powodu, żadnego waloru artystycznego, choć próbuje się to tak przedstawiać.
Zdeformowana perspektywa oczywiście może być narzędziem ale musi to mieć uzasadnienie w doborze ujęcia tematu.
Dodam, że mnie (poza wspomnianą patologią) irytują oczywiste uwagi: \\\\\\\'ładnie, ale szkoda uciętej nogi, ręki, ucha\\\\\\\'. Jasne, że szkoda, na ogół fotograf pierwszy zdaje sobie z tego sprawę.
Zaiste wiem o czym mówisz.
* nie wytykam patologii autorowi, który patologii albo uparcie nie dostrzega albo czyni z nich (wątpliwy) środek artystyczny, bo jest to (moim zdaniem) bez sensu (szkoda klawiatury)
Zauważyłem i doceniam.
... nie wytyka się w tej galerii ewidentnych patologii a zwraca (nadmierną, moim zdaniem) uwagę na drobiazgi.
Nie przepadam za uogólnieniami (bo nie czuję, że powinno się je robić inaczej niż w oparciu o solidne statystyki), więc znowu odniosę się do własnych subiektywnie uwarunkowanych zachowań:
* nie wytykam patologii autorowi, który patologii albo uparcie nie dostrzega albo czyni z nich (wątpliwy) środek artystyczny, bo jest to (moim zdaniem) bez sensu (szkoda klawiatury);
* czasem odważam się na zwrócenie uwagi mistrzowi na drobiazg, który w mojej skromnej opinii przeszkadza w osiągnięciu perfekcji, której od mistrza oczekuję (czym mogę irytować, za co przepraszam).
..reaguję trochę nerwowo na uwagi w tym zakresie spowodowane jest głównie tym, że nie wytyka się w tej galerii ewidentnych patologii a zwraca (nadmierną, moim zdaniem) uwagę na drobiazgi.
o to to to ! TO!
Mam pewne opory przy prostowaniu, bo na ogół wymaga ono poświęcenia części kadru (obrót) lub jakości (\'rozciąganie\' konturów). Koryguję tylko błędy drastyczne. A to, że czasem reaguję trochę nerwowo na uwagi w tym zakresie spowodowane jest głównie tym, że nie wytyka się w tej galerii ewidentnych patologii a zwraca (nadmierną, moim zdaniem) uwagę na drobiazgi.
ależ jest prosto!
To znaczy linie się zbiegają i unoszą akurat tak, jak trzeba, w naturalnej, przyjemnej dla oczu oglądającego perspektywie.
Doszukiwanie się w tych wcześniejszych komentarzach i rozmowach sugestii, że przy każdym zdjęciu (architektury) trzeba precyzyjnie mierzyć i korygować kąty i odchylenia, to naprawdę nadinterpretacja.
Inaczej (od siebie): poziomy, piony i odchylenia na zdjęciu zaczynam analizować dopiero wtedy, gdy szukam przyczyny swojego dyskomfortu przy oglądaniu, szczególnie gdy po moim komentarzu typu ...z lekka leci... autor zapewnia mnie, że wszystko jest prosto
A niezależnie od tego ciągle twierdzę, że nadmierne prostowanie zdjęciom architektury szkodzi i że czasem trzeba skrzywić, żeby wyglądało prosto (także w pejzażu).
Na koniec: śliczne B&W