Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 13
Janeq nie wytrzymał...
musiał się pochwalić.
Przcież nie o to chodzi, zauważ że...
- dyskusja nie dotyczyła tematu, czy ujęcia
- do techniki nikt nawet nie nie odniósł
- skupiono się na krytykanctwie AGFY PankineK,
- mimo iż zdjęcie wykonałem na ORWO NP55 (mam klatkę)
jakie były zatem przyczyna i cel tej wymiany opinii?
I co mogłem sobie o tym pomyśleć?
Dobranoc
Janqu, fotografuj sobie na PankineK. Uważam, że i ten materiał można jakoś spożytkować. Wątpię też, że zmiana taśmy filmowej doda Twoim fotografiom niezwykłej mocy.
Dzięki rafciu - jestem podobnego zdania.
A teraz o wrażeniach. Gdybym miał pewność, że kierujesz się poszukiwaniem swojego fotograficznego ja, że okres PankineK, to część Twojej wedrówki, to byłoby to w moim odczuciu godne pochwały.
Okres filmu AGFA PankineK 50ASA z ~1958r skończy się z konieczności, bo ten film nie jest już produkowany od niemal 60ciu lat. Zatem to część mojej wędrówki, jak zechciałeś napisać. Dzięki.
Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że kieruje Tobą przekorność, żeby nie powiedzieć złośliwość. Śmiem nawet twierdzić, że wraz ze zniknieciem Twoich oponentów, zniknął byś Ty i Twoje fotografie.
Trochę w tym przekory - masz rację. Byłem bowiem atakowany poprostu niesłusznie, za to złośliwie i nie raz po chamsku brutalnie. Cóż to też jest część naszego forumowego towarzystwa. Musiałem pokazać nieodparcie, że na tym filmie można zrobić dobre jakościowo (choć nie doskonałe) zdjęcie. Promuję przy tym opinię, że zdjęcie to po pierwsze ujęcie, a tak bardzo tu ceniona technika, jest elementem wtórnym.
Złośliwości nie mam w sobie żadnej - to prosty fakt i może efekt wyniesiony z domu.
Moi oponenci już byli znikali, wracali i odchodzili.
A ja i moje fotografie jak były tak są i jeszcze będą.
Żaden nie podjął wyzwania filmu AGFA PankineK z ~1958r.
Tych kolegów co to wyzwanie podjęli szanuję i poważam.
Pozdrawiam Cię rafciu, Janeq
A teraz o wrażeniach. Gdybym miał pewność, że kierujesz się poszukiwaniem swojego fotograficznego ja, że okres PankineK, to część Twojej wedrówki, to byłoby to w moim odczuciu godne pochwały. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że kieruje Tobą przekorność, żeby nie powiedzieć złośliwość. Śmiem nawet twierdzić, że wraz ze zniknieciem Twoich oponentów, zniknął byś Ty i Twoje fotografie.
Dziś skutecznie zniechęciłem do analoga kolegę...
Słusznie. Do fotografowania powinno się zniechęcać, obojętnie czym
Ważny jest efekt końcowy...
ps.
Dziś skutecznie zniechęciłem do analoga kolegę. Robi piękne zdjęcia cyfrą. Dałem mu aparat, film (Pankine K, oczywiście). Efektami się zraził.
Oczekiwał efektu jak z Acrosa lub Tmaxa i zapewne nieźle się zawiódł.
ps.
Dziś skutecznie zniechęciłem do analoga kolegę. Robi piękne zdjęcia cyfrą. Dałem mu aparat, film (Pankine K, oczywiście). Efektami się zraził.
Ciekawe jaki to film, pewnie fp4...
Niestety rafciu NIE - zgaduj zgadula trwa nadal...