Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 22
http://gadgetsin.com/lomography-la-sardina-marathon-35mm-camera.htm
Nie do wiary.
Jestem zwolennikiem absolutnie manualnego sprzętu fotograficznego.
Jednak w obliczu Twojego sprzętu wymiękam.
Używam aparatów z elektroniką, ale ich nie lubię i nie szanuję.
Powyższe zdjęcie odbieram teraz z uznaniem. Prymitywne narzędzie
w Twoich rękach wiele potrafi.
taki kieszonkowy , plastikowy aparacik
Jednak w obliczu Twojego sprzętu wymiękam.
Używam aparatów z elektroniką, ale ich nie lubię i nie szanuję.
Powyższe zdjęcie odbieram teraz z uznaniem. Prymitywne narzędzie
w Twoich rękach wiele potrafi.
Byłoby lepiej, gdybyśmy wiedzieli jakim sprzętem fotografował
vincemancini i czym mierzył scenę. Nie wykluczone, że wówczas
dywagacje o zdjęciu miałyby więcej pożytecznej treści.
Ps.
Zdjęcie jest dobre. Wszystko co ważne jest w cieniach.
Ale czy musiał olać światła ?
http://gadgetsin.com/lomography-la-sardina-marathon-35mm-camera.htm
Ale czy musiał olać światła ?
Ano w światłach nie bogato.
vincemancini i czym mierzył scenę. Nie wykluczone, że wówczas
dywagacje o zdjęciu miałyby więcej pożytecznej treści.
Ps.
Zdjęcie jest dobre. Wszystko co ważne jest w cieniach.
Ale czy musiał olać światła ?
nasze doprecyzowania wiodą na manowce
Jeżeli rozpiętość mieści się w granicach 7f/stopni - mamy szansę na poprawne zdjęcie.
Jeżeli jest więcej to, nic już nie możemy zrobić, tylko świadomie zdecydować
co olewamy: światła czy cienie.
Nasze rozważania nie prowadzą na manowce, albo nie całkiem. Są mz wyjaśniające.
Właściwie, to całkowicie się z Tobą zgadzam, poza kwestią wywoływania, która choć teoretycznie ma znaczenie, to przy 36ciu klatkach robionych w różnych miejscach i przy różnym świetle nie ma dużego praktycznego zastosowania.
Tak jest, rozpiętość tonalna sceny 7działek to szansa na dobrze naświetlone zdjęcie.
Z prześwietlenia i dobry skaner niewiele wyciągnie - tutaj też masz rację.
marcowe słońce
naświetlać na cienie + dobry skaner i gitara
Przyjąłem, że jest to Twoja generalna rada na nadmierne kontrasty.
Nie zgodziłem się i napisałem, że generalnym sposobem na nadmierne
kontrasty jest sposób wywoływania.
Następne nasze doprecyzowania wiodą na manowce.
Pozostaję przy opinii, że nadmierne kontrasty które zarejestrował
film można zwalczyć wywoływaniem. Nadmierne kontrasty to te, które
na krzywej charakterystycznej danego filmu opuszczają prostą.
Sama świadomość o możliwościach filmu którego się używa nie wystarczy.
Trzeba wiedzieć jak zastane kontrasty umieścić na prostej.
Jeżeli rozpiętość mieści się w granicach 7f/stopni - mamy szansę na poprawne zdjęcie.
Jeżeli jest więcej to, nic już nie możemy zrobić, tylko świadomie zdecydować
co olewamy: światła czy cienie. No i jak pisałem wyżej, mamy jeszcze w odwodzie
wpływ na proces wywoływania.
Nadmieniłeś coś o wyższej czułości skanera. Tylko jaka korzyść z tego dla Ciebie.
Jeżeli nie masz czegoś na negatywie to, nie będziesz tego miał już nigdzie.
każdą z 36ciu klatek naświetlać w kontrastach 1:30 - 1:250
Ano, kontrast 1:250 to ok. 8miu działek...
Hmm, z tego co wiem (ale nie koniecznie dokładnie) film b&w ma pojemność tonalną 7-8 działek, więc to by się zgadzało. Skaner ma często jeszcze 4ry działki wiecej.
To jak, każdą z 36ciu klatek wywołać inaczej? Niezłe
travestire-
To jak, każdą z 36ciu klatek naświetlać w kontrastach 1:30 - 1:250
i mieć nadzieję, że będą się nadawały do publikacji.
marcowe słońce
naświetlać na cienie + dobry skaner i gitara
Nieprawda. Z nadmiernymi kontrastami można sobie poradzić
tylko w procesie wywoływania. Amen.
To jak, każdą z 36ciu klatek wywołać inaczej? Niezłe
marcowe słońce
naświetlać na cienie + dobry skaner i gitara
Nieprawda. Z nadmiernymi kontrastami można sobie poradzić
tylko w procesie wywoływania. Amen.
marcowe słońce
naświetlać na cienie + dobry skaner i gitara
trzeba panować na kontrastem
ba
marcowe słońce
trzeba panować na kontrastem
ba
Widzę, że to kopalnia świetnych tematów, a ja w tym mieście nigdy nie byłem... aż wstyd się przyznać...
ale mocno zaniedbane jest to miasto
...ale wiesz, że dla fotografa, to czasem zaleta? Choć dla miasta oczywiście nie...
dokładnie - zniszczone kamienice , obdarte , pogryzmolone tynki itd
Widzę, że to kopalnia świetnych tematów, a ja w tym mieście nigdy nie byłem... aż wstyd się przyznać...
ale mocno zaniedbane jest to miasto
...ale wiesz, że dla fotografa, to czasem zaleta? Choć dla miasta oczywiście nie...