ISO 800
Revue SC-1, Rollei Superpan 200 w R09, 1:50 przez 16' 30''. Słabiutki kontrast, w GIMPie popodciągane co się dało, skanowane sonowską cyfrzanką na ISO 800 - bo w pokoju było słabe światło, a klapiące lustro przy mniejszych czasach POTRAFIŁO PORUSZYĆ ZDJĘCIE i do tego na statywie! Takiej podłości jeszcze nie było.
Komentarze 12
A A49 (Atomal) to najbardziej się nadający do forsowania wywoływacz na świecie. Bywa na Allegro, bo jest cały czas produkowany.
Nie nie nie. N-hydroksyetyl-orto-aminofenol nie jest już dzisiaj dostępny jako odczynnik techniczny, także A49 produkcji Adoxa nie jest tym Atomalem z książki Pana Mroczka!!!
Adox stosuje jakiś substytut (CD1 ??). Ale to nie jest ten sam wywoływacz. Wyzyskuje czułość, jednak nie tak jak Calbe A49.
Dziękuję za zdjęcie z pomysłem na digitalizator. Nie mam podświetlarki i zamiast niej wykorzystałem biały sufit, a jak nie sufit to dawniej jednolite niebo, o czym juz pisałem. Może zdejmę kondensor.
Jak widzę po tle zdjęcia, również mam przyjemność ze zwolennikiem rogatywki?
A wracając do tematu.
Dałem tak wysoką czułość, bo - jak wspomniałem przy opisie tegoż zdjęcia, klapiące lustro powodowało poruszenie. Tak! Mimo, że: statyw, migawkę odpalałem z pilota z 2 sek. opóźnieniem (może wtedy się lustro rychlej otwiera?), a pierwsze skany przy czasach ok. 1/20 były poruszone! Podniosłem więc czułość, a przysłonę w Pentaconku zmieniłem z f/8 na f/5,6 dzięki czemu zyskałem dwie działki na czas naświetlania - poruszenie znikło (chociaż zapomniałem stabilizacji wyłączyć, może to ona kiepściła
Podświetlarki (te których używam to niemiecka produkcja) są stosunkowo tanie/drogie*, w granicach od dwustu złotych. Leszek Szurkowski \"sprzedał\" mnie/nam (to było na warsztatach) patent na podświetlarkę własnej produkcji rekomendując jako \"rozpraszacz\" plastikowe deski do krojenia nabywane w IKEI. Faktycznie najlepiej rozpraszają światło padające od dołu.
Z tym \"poruszaniem\" wywoływanym ruchem lustra to musi być coś innego. Być może mocowanie aparatu przenosiło drgnięcie na mocowanie tego elementu, w/na którym znajduje się negatyw? Znakomitą większość prezentowanych przeze mnie w portfolio fotografii dygitalizowałem przy przysłonie f8.0 i czułości ISO 100. W trybie preselekcji przysłony aparat (\"odpalany\" zdalnie z 2 sekundowym opóźnieniem) sam \"dobierał\" optymalny czas do zadanej przysłony. Oczywiście mam na myśli proces przefotografowywania negatywów... Sporadycznie zmieniam przysłonę na f9.0 a nawet f11.0
Dla ostatecznego obrazu - istotna jest \"obróbka własna\" - czyli to w jaki sposób, w programie uzyskujesz pozytywowy obraz i jakimi - ewentualnie - korektami tego obrazu operujesz. Czyli dokładnie tak samo jak przy użyciu powiększalnika.
* skreślić potrzebne wedle uznania
ps
to nie rogatywka, a akademicka czapka (za czasów mojego studiowania jeszcze się takie nosiło nawet na co dzień) oczywiście w kolorach odpowiednich dla uczelni i wydziału na którym studiowałem
Jak widzę po tle zdjęcia, również mam przyjemność ze zwolennikiem rogatywki?
A wracając do tematu.
Dałem tak wysoką czułość, bo - jak wspomniałem przy opisie tegoż zdjęcia, klapiące lustro powodowało poruszenie. Tak! Mimo, że: statyw, migawkę odpalałem z pilota z 2 sek. opóźnieniem (może wtedy się lustro rychlej otwiera?), a pierwsze skany przy czasach ok. 1/20 były poruszone! Podniosłem więc czułość, a przysłonę w Pentaconku zmieniłem z f/8 na f/5,6 dzięki czemu zyskałem dwie działki na czas naświetlania - poruszenie znikło (chociaż zapomniałem stabilizacji wyłączyć, może to ona kiepściła
[ciach...] Proponuję do kolegi Jaskiniara się udać z zapytaniem, [ciach...]
Mój zestaw wygląda tak...
Podświetlarka, aparat na statywie, lekkie zaciemnieni pomieszczenia. Negatyw na podświetlarce (w takiej ramce/maskownicy).
A to rzeczony osobnik przy pracy - efekty w galerii AT
[ciach...] Proponuję do kolegi Jaskiniara się udać z zapytaniem, [ciach...]
Mój zestaw wygląda tak...
Podświetlarka, aparat na statywie, lekkie zaciemnieni pomieszczenia. Negatyw na podświetlarce (w takiej ramce/maskownicy).
Po co - przy stałym mocowaniu aparatu cyfrowego (tak wygląda z fotografii, którą zamieściłeś) tak wysokie ISO? Jakiej przysłony używasz?
Swoją drogą digitalizator wygląda tak:
Ooo, psia kość! A nie lepiej użyć podświetlarki? To proste.
Bo poco się tak katować. No chyba, że właśnie o to chodzi.
Może spróbuję jeszcze raz zdigitalizować ten negatyw, może tło, którym był sufit, służące jako jednolity kolor za negatywem był za ciemny. Dawniej nakierowywałem tło na niebo, ale dziś były chmury i byłoby je widać
A przepisy się przydadzą
W książce Andrzeja Mroczka jest opisane jak ciągnął naszego FotopanaHL z 400ASA do 1600ASA a nawet 3200ASA, i podobno mógłby dalej, ale nie było potrzeby. W Atomalu.