Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 19
Mówisz o kołowym palniku?
Nie. Ta moja lampa dość krótko była produkowana, zaczęła zapełniać gabinety okulistyczne pacjentami. Więc przestali robić. W sieci nic o niej nie ma.
Ma palnik prosty, rurkowy, obracany góra dół i 180o wokół osi. Z przodu jest lampa doświetlajaca. W tej chwili pożyczona, a symbolu nie pamiętam.
Wygląda podobnie ale jest dwa i pół raza większa.
(zdjęcie z sieci-przepraszam autora ;-))
Mówisz o kołowym palniku?
O lampie na wprost rozmawialiśmy kiedyś na spotkaniu na AT. Nigdy nie osiągniesz nawet podobnej do poprawnej plastyki.
Cienie szumią przeokrutnie więc zakładam, że niedoświetlone.
Dzięki DAAD za zwrócenie uwagi,
Możliwe, że niedoświetlenie wystąpiło ze względu na duże jasne płaszczyzny, które zaważyły na błysku E-TTL - mierzyłem matrycowo. Oczywiste, że lampa z innego kierunku sterowana radiem, albo poprostu w sufit, albo z dobrym dyfuzorem np. LightSphere dałyby dużo lepsze efekty.
Mam starą Agfę, morderca żółtych plamek. Na ekstremalnym ustawieniu dla f:1,4 i najwyższej czułości i mocy lampy można świecić na odległość podaj 300 metrów.
I tej używam często: 1/10 mocy, reflektor w górę, 3/4 od osi obiektywu.
I czasami coś znośnego uda się zrobić.
Okrutne to jest to, że są lampy które dają tylko na wprost. Zgroza, po prostu.
Lampa na wprost kosztuje stosunkowo dużo, mam taką do Canona. Skonstruowana jest tak by emitowała światło naprawdę na wprost.
plastykę się da, gorzej z panowaniem nad refleksami....
to drugie to tak na okazję...
Przecież zadeklarowałem i zaprzestałem 'szczypania', więc myślałem, że się dostosujesz.
.
Toż ja Cię nie szczypię, powiedziałem tylko co myślę. Jeżeli wywołałeś według receptury TomaszaK, to nie doświetliłeś poważnie.
Nie wiem , po czym poznajesz niedoświetlenie. Po niewielkiej zawartości czerni?
Jeśli odnosisz się do braku kontrastów, to nie docinałem czerni, żeby włosy w nią nie wpadały. Niezbyt wiem dlaczego twarze wyszły 'płasko', może to przez lampę 'na wprost'? Chętnie przyjmę uwagi, może się znowu czegoś nauczę.
Przecież zadeklarowałem i zaprzestałem 'szczypania', więc myślałem, że się dostosujesz.
.
Toż ja Cię nie szczypię, powiedziałem tylko co myślę. Jeżeli wywołałeś według receptury TomaszaK, to nie doświetliłeś poważnie.
Jak do Janeq'a chemia dojdzie...
jakaś choroba?
Tak, AGFA PankineK 50ASA z
Jak do Janeq'a chemia dojdzie...
jakaś choroba?
Według mnie jest ok, pisać ciągle, że "ten typ tak ma", szkoda klawiatury, i pisząc o typie mam na myśli negatyw.
Kadr niezły. Szkoda, że na zdechłym pankinek.
PS. Dziwi mnie paskudna jakość techniczna, przecież TomaszK pokazywał Ci jak naświetlać i obrabiać ten materiał. Czyli cała para poszła w gwizdek.
Złośliwości całkiem niepotrzebne. Przecież zadeklarowałem i zaprzestałem 'szczypania', więc myślałem, że się dostosujesz.
A co do zdjęcia - wyobraź sobie, że pochodzi z rolki wywołanej dokładnie identycznie, jak ta wspólnie z TomaszemK, więc wywołanie odpada. Moim zdaniem wynik, to efekt oświetlenia (lampa słabo 'na oślepł', co dało małą plastyczność) oraz mojej próby zwiększenia lokalnych kontrastów (efekt - większa ziarnistość).
A sam kadr niezbyt mi pasuje - pokazuje efekt usilnego pozowania - jest nienaturalny.
PS. Dziwi mnie paskudna jakość techniczna, przecież TomaszK pokazywał Ci jak naświetlać i obrabiać ten materiał. Czyli cała para poszła w gwizdek.