Awatar farfurnia
farfurnia

Zdjęcie zrobione Zenitem #2

Zenit 12xp, pewnie jupiter, rok 1989, Powązki

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 9

Awatar farfurnia
farfurnia 10 lat temu
Że za ciasno przed nosem? Trochę tak, ale miałem wtedy lat 18 i tak sobie próbowałem. Umieściłem tu ze względu na Zenita i dyskusję, która miała miejsce gdzie indziej.
Awatar Wilkosz
Wilkosz 10 lat temu
Cze - wpadła małpa do skrzynki?
Awatar epoxy1
epoxy1 10 lat temu
farfurnia napisał(a):
W sumie to, że nie wiadomo, czy zakupiony teraz egzemplarz jest z takiej serii, czy innej, a potrafią być zupełnie innej jakości jest zniechęcające wystarczająco, żeby od Zenita nie zaczynać. Zwykła, działająca i przewidywalna lustrzanka manualna, to nie jest teraz duży koszt.


Dokładnie w punkt.

Kiedyś były w internecie wszystkie dane: jaki numer aparatu gdzie pojechał. I czy sort był "pierwyj", "nacjonalnyj" itp.
Awatar farfurnia
farfurnia 10 lat temu
W sumie to, że nie wiadomo, czy zakupiony teraz egzemplarz jest z takiej serii, czy innej, a potrafią być zupełnie innej jakości jest zniechęcające wystarczająco, żeby od Zenita nie zaczynać. Zwykła, działająca i przewidywalna lustrzanka manualna, to nie jest teraz duży koszt.
Awatar epoxy1
epoxy1 10 lat temu
farfurnia napisał(a):
Nie mam pojęcia, czy to jest (mam go do dziś) jakiś wyselekcjonowany, czy byle jaki egzemplarz. Wtedy go lubiłem, bo był najlepszym, do czego miałem dostęp. Kupiłem go w sklepie Foto niedaleko Elbląskiej. W tym samym sklepie pani, która mnie trochę kojarzyła przytrzymała mi Kieva 60. Bezinteresownie, tzn widząc tylko moje zainteresowanie. A kiedyś odłożyła dla mnie HLki. Ależ to były czasy - koszmar jakiś...


Kupiony w sklepie foto. Czyli przez tzw. Hurtownię Wojewódzką (śmieszne co?), normalny eksportowy egzemplarz. A mój w Foto-Kino-Film na Foksal, to zupełnie inna sprawa.
Tam kupiłem, bo miałem wtyki. Super, ekstra, lux. I ten Zenit działa do dziś. Kupiony w Foto-Optyce w Pruszkowie Zenit 12XP rozlazł się po roku i nie przyjęto go do naprawy ze względu na stan. Dlatego znam różnicę. I proszę sobie wyobrazić ile narodu zniechęciło się do Zenita właśnie z tego powodu. Ja nie narzekam nad miarę, bo nie mam powodu. I nic nie umniejszam egzemplarzom znajdującym się w rekach Kolegów.

Swoją drogą po moim Kievie88 została mi pięknie wydrukowana po polsku instrukcja użytkownika. Nie oddam, ale ksero mogę zrobić, pdf podesłać.
Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
No i gdyby zrobione najprostszym Nikonem, było by o czym dyskutować.
Awatar farfurnia
farfurnia 10 lat temu
Nie mam pojęcia, czy to jest (mam go do dziś) jakiś wyselekcjonowany, czy byle jaki egzemplarz. Wtedy go lubiłem, bo był najlepszym, do czego miałem dostęp. Kupiłem go w sklepie Foto niedaleko Elbląskiej. W tym samym sklepie pani, która mnie trochę kojarzyła przytrzymała mi Kieva 60. Bezinteresownie, tzn widząc tylko moje zainteresowanie. A kiedyś odłożyła dla mnie HLki. Ależ to były czasy - koszmar jakiś...
Awatar epoxy1
epoxy1 10 lat temu
Ja co prawda negatywów z Zenita swego nie posiadam, by się porównać, ale...
Już widzę, że dla Foto-Kino-Film Zenity były po selekcji fabrycznej.
Szkoda, że w "tamtych" chorych czasach dzielono nawet Zenity na "lepsze" i "gorsze". Mój pracował w każdych warunkach, zdjęcia żyleta. Ale to raczej kwestia wyselekcjonowanego obiektywu i DDR-owskich fotoelementów w światłomierzu selenowym (bo to 11 jest). Miałem też takiego Kieva 88. Po tym ostatnim, ukradzionym, żałobę noszę do dziś...
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 10 lat temu
Dobre, dobre.
Wiadomo Zenitem!