Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 15
Proponuję bo oszczędnościowe, w tym drugim przepisie trzy filmy można nawet wywołać
trzeba tylko przedłużać wołanie odpowiednio o 15/20% dla drugiego i 25/30% dla trzeciego negatywu. Przepisy fajne, bo przewołać ciężko i oszczędnościowe.
Jak kto zlokalizuje nazwy recept, lub autorów - niech dopisze w komentarzu.
A ten sensytometryczny to używany w Fotonie od czasu "postawienia na nogi" po wojnie wywoływacz Czibisowa nr2. Ja mam na karcie te trzy, dwa powyższe i Czibisowa.
Jak nie macie to też podam receptę.
Podejrzewam, ze powyższe wywoływacze należą do grupy wyrównawczo-drobnoziarnistych.
Po rozcieńczeniu 1+1 będą się nadawać do wywoływania przewlekłego (do 1 h wywoływania). Ale tu trzeba próby przeprowadzać dla każdej serii emulsji.
Jako, że mało już chemii fotograficznej na świecie:
Przepis 1
Metol 0,5 grama
Siarczyn Sodu bezw. 2,5 grama
Węglan Sodu bezw. 2,5 grama
Woda do 1 litra
Działanie akutancyjne 20oC 7-15 minut
raz i do zlewu
Przepis2
Metol 0,5 grama
Siarczyn sodu bezw 1,0 grama
hydrohinon 0,5 grama
Boraks 2,0 grama
Woda do 1 litra
Składniki rozpuszczać w podanej kolejności, bezpośrednio przed użyciem
18oC 17 DIN - 23 minuty
21 DIN - 30 minut
Mam napisane, że "można naświetlać dwa razy krócej".
Ale oni tam naświetlali kliny sensytometryczne, nie piękne widoki.
Wykorzystać w ciągu 2 godzin.
Ja używałem pierwszego przepisu i bardzo dobry był.
Z polskimi wyrobami oczywiście. Teraz popróbuję z innymi, w te wakacje.
Receptur mam w pip i trochę, jeszcze z poligraficznych czasów.
Coś wybiorę. Mam receptę na wywoływacz używany w Fotonie Warszawa.
Taki wstępny, zakładowy, zanim partia emulsji trafiała do laboratorium na badania sensytometryczne. Ten wywoływacz ma nazwę, ale ja jej nie znam.
Później to samo wywoływali w specjalnym wywoływaczu i badali.
Jak partia nie przechodziła pierwszego, zakładowego badania, to emulsja szrot.
Stąd wniosek, że ten pierwszy wywoływacz dobry był.
Kiedyś się nadawał do różnych tam FF FL HL S NB01 i innych, to teraz też będzie świetny.
I ja go mam. Tzn. Inni pewnie też mają tą recepturę, bieda polega na tym, że nie znam autora recepty.
Podziel się tym sensytometrycznym
Coś wybiorę. Mam receptę na wywoływacz używany w Fotonie Warszawa.
Taki wstępny, zakładowy, zanim partia emulsji trafiała do laboratorium na badania sensytometryczne. Ten wywoływacz ma nazwę, ale ja jej nie znam.
Później to samo wywoływali w specjalnym wywoływaczu i badali.
Jak partia nie przechodziła pierwszego, zakładowego badania, to emulsja szrot.
Stąd wniosek, że ten pierwszy wywoływacz dobry był.
Kiedyś się nadawał do różnych tam FF FL HL S NB01 i innych, to teraz też będzie świetny.
I ja go mam. Tzn. Inni pewnie też mają tą recepturę, bieda polega na tym, że nie znam autora recepty.
A co chcesz zestawiać? N-10 całkiem spoko.