Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 25
... czym innym jest zdjęcie do rodzinnego albumu, a czym innym do publicznej galerii...
Dzień dobry, wtrące się z pytaniem
Czy potafiłbyś opisać na czym ta różnica polega, między zdjęciem do galerii, a tym do albumu?
Janku, poza okropną ingerencją programową nie mam nic przeciwko, choć podoba mi się mało.
To kwestia smaku, czyli zmysłu estetycznego. Wiadomo, że jest on u nas różnie rozwinięty, więc często oglądamy w internecie zdjęcia, których - mówiąc kolokwialnie - już się nie 'odzobaczy'.
... A poza tym w momencie kiedy natrafiłem na Twoj komentarz byłem akurat w trakcie lektury O fotografii Susan Sontag, akurat na fragemncie, który ładnie do dyskusji pasował...
Chyba, że akurat jestem złośliwy.
Rafciu rób tak jak ja, złośliwy jestem zawsze nawet jak chwalę. Za to nie mam dylematu być, czy nie być, złośliwym.
No właśnie Daad, powiedz, czy wydałeś już ten kalendarz ze złotymi myślami?
Chyba, że akurat jestem złośliwy.
Rafciu rób tak jak ja, złośliwy jestem zawsze nawet jak chwalę. Za to nie mam dylematu być, czy nie być, złośliwym.
... czym innym jest zdjęcie do rodzinnego albumu, a czym innym do publicznej galerii...
Dzień dobry, wtrące się z pytaniem
Czy potafiłbyś opisać na czym ta różnica polega, między zdjęciem do galerii, a tym do albumu?
Janku, poza okropną ingerencją programową nie mam nic przeciwko, choć podoba mi się mało.
To kwestia smaku, czyli zmysłu estetycznego. Wiadomo, że jest on u nas różnie rozwinięty, więc często oglądamy w internecie zdjęcia, których - mówiąc kolokwialnie - już się nie 'odzobaczy'.
To prawda, liczyłem jednak ze znasz jakaś regułę ogólną.
Sam wielokrotnie szukałem argumentu by udowodnić, że jakieś zdjęcie definitywnie nie nadaje się do prezentacji. Bezskutecznie. Poddałem się, teraz mówię że mi się nie podoba. Chyba, że akurat jestem złośliwy.
Pięknie blurzysz Janqu ale jakby brak Ci było odwagi.
DAAD, nie blurznij.
... czym innym jest zdjęcie do rodzinnego albumu, a czym innym do publicznej galerii...
Dzień dobry, wtrące się z pytaniem
Czy potafiłbyś opisać na czym ta różnica polega, między zdjęciem do galerii, a tym do albumu?
Janku, poza okropną ingerencją programową nie mam nic przeciwko, choć podoba mi się mało.
To kwestia smaku, czyli zmysłu estetycznego. Wiadomo, że jest on u nas różnie rozwinięty, więc często oglądamy w internecie zdjęcia, których - mówiąc kolokwialnie - już się nie "odzobaczy".
Janku, coś w tym jest. Rzeczywiście, oglądając Twoje zdjęcia odczuwam pewną namiętność. Piotrem nie jestem, słuszna uwaga, ale poradzić konkretnie mogę, czemu nie? Więcej krytycyzmu, drogi Janku, przy selekcjonowaniu zdjęć przeznaczonych do publikacji. To w sumie rada i do mnie, sam od miesięcy zbieram się, żeby przetrzepać własną galerię. Rzeczywiście, zestawiając nasze zdjęcia chciałem Cię sprowokować, owszem, do refleksji: czy aby na pewno ziarno jest na nich podobne? Koniec końców to tylko internetowe wglądówki, ale...
... czym innym jest zdjęcie do rodzinnego albumu, a czym innym do publicznej galerii...
Dzień dobry, wtrące się z pytaniem
Czy potafiłbyś opisać na czym ta różnica polega, między zdjęciem do galerii, a tym do albumu?
Janku, poza okropną ingerencją programową nie mam nic przeciwko, choć podoba mi się mało.
Dzieci warto fotografować w każdej sytuacji - ale nie każde zdjęcie warto pokazywać. Kiedyś się Janku nauczysz, że czym innym jest zdjęcie do rodzinnego albumu, a czym innym do publicznej galerii.
Jacku,
Namiętnie mnie pouczasz w kwestiach ogólnych - jakiś niezrealizowany pęd do zawodu?
Gdybyś jak Piotr, poprostu mi konkretnie poradził... no ale Piotrem nie jesteś.
Porównałeś również moje zdjęcie ze swoim, a przecież wiesz, że ja tego nie zrobię.
Czyżbyś chciał mnie do czegoś sprowokować? Pytam od razu, bo to próżne wysiłki.
Pozdr, Janeq
Taki miałem plan - a wyszło, jak wyszło