Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 19
ale czy reszty atrybutów Pan Bóg nie poskąpił?
***
Reszta w bardzo dobra, na tym się znam lepiej niż na fotografowaniu.
Patrząc na ładną dziewczynę zazwyczaj każdy ocenia jej twarz a nie kurtkę
Znaczy, jest ładna - ale czy reszty atrybutów Pan Bóg nie poskąpił?
***
Dziwi mnie wielce, że wszyscy do domniemanych przepaleń się czepiają, a do utraty szczegółów w cieniach jakoś się nikt nie doczepił.***
Spróbuję Ci prosto wytłumaczyć.
Patrząc na ładną dziewczynę zazwyczaj każdy ocenia jej twarz a nie kurtkę.
Oczywiście rozumiem i doceniam, że inni mogą się bardziej kurtką interesować.
Dziwi mnie wielce, że wszyscy do domniemanych przepaleń się czepiają, a do utraty szczegółów w cieniach jakoś się nikt nie doczepił.
Światła na twarzy niespecjalnie mnie rażą, gdyż i w naturze wyglądałoby to podobnie.
Nikt chyba nie twierdzi, że zdjęcie ma poprawiać naturę?
Z drugiej strony, bezpośrednia obserwacja tej sceny pozwoliłaby zapewne rozróżnić wszelkie odcienie na ciemnej kurtce.
Jeżeli zatem na zdjęciu kurtka gubi szczegóły a mimo tego światła na twarzy - według Was - zbyt jasne, to znaczy, że rozpiętość tonalna fotografowanej sceny przerosła możliwości filmu (być może dlatego, że po terminie!), lub błąd powstał w wyniku dalszej obróbki.
No i tyle należałoby napisać! Reszta to czepiactwo.
I tu się zgodzić należy.Możliwości materiału często nie spełniają oczekiwań. Należy przekombinowa, na czym nam najbardziej zależy w temacie docelowego obrazu. Ewentualne korekty można sobie poczynić programowo bądź ciemniowo.
***
Światła na twarzy niespecjalnie mnie rażą, gdyż i w naturze wyglądałoby to podobnie.
Nikt chyba nie twierdzi, że zdjęcie ma poprawiać naturę?
Z drugiej strony, bezpośrednia obserwacja tej sceny pozwoliłaby zapewne rozróżnić wszelkie odcienie na ciemnej kurtce.
Jeżeli zatem na zdjęciu kurtka gubi szczegóły a mimo tego światła na twarzy - według Was - zbyt jasne, to znaczy, że rozpiętość tonalna fotografowanej sceny przerosła możliwości filmu (być może dlatego, że po terminie!), lub błąd powstał w wyniku dalszej obróbki.
No i tyle należałoby napisać! Reszta to czepiactwo.
***