Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 29
jakbym w robocie był...
Ciasny kadr, bo ciasne miejsce?
Bajeczna jakość
Tu akurat miejsca było dużo. Ciasnota jest w tym przypadku zamierzona i miała skierować wzrok na pracownika. Obserwację rozpoczynam od drabiny a kończę na spawaczu odcinającym plazmą poszycie baniaka. Wydaje mi się, że cel osiągnąłem. Choć obserwacja zdjęcia na gorąco nie jest najlepszym rozwiązaniem. Za jakiś czas wrócę do niego. Zobaczę czy dalej będzie tak oddziaływać.
Co się tyczy spawaczy ciśnieniowych. Podlegają oni specjalnemu nadzorowi. Licencje wydaje tylko ośrodek spawalnictwa w Gliwicach. Spawacz przechodzi kilka stopni, zakończonych egzaminem praktycznym i teoretycznym. Uprawnienia do spawania urządzeń pracujących pod ciśnieniem są ważne tylko pół roku. Po upływie tego okresu spawacz jest zobowiązany do wykonania próbki. Każdy taki spaw otrzymuje pieczątkę kontroli jakości i spawacza. Oprócz tego zbiorniki są zaopatrzone w specjalny dokument, który podlega nadzorowi technicznemu.
Elektroda do karoserii chyba nie bardzo się nadaje, ale może fachowiec dałby radę
Nadaje się do pocięcia na szrocie.
Ja wyspawałem migomatem Poloneza
te spawy, to zapewne najtrwalsze elementy biednego Poldzia
Migomatem to takie delikatniejsze spawanie, elektrodą fi 4 o już wyzwanie.
Elektroda do karoserii chyba nie bardzo się nadaje, ale może fachowiec dałby radę
Sam widzisz, tak to mówiliśmy między sobą
Mnie też daleko do spawacza, ale w tym roku werandę pospawałem dla żony na działce. Delikatne przygotowanie mam, spawanie trenowaliśmy w Technikum.
szczególnie gdy doszedłem do tekiej wprawy, że nagar (nagar?)
Zgorzelina, nagar jest na głowicy cylindra.
Sam widzisz, tak to mówiliśmy między sobą
szczególnie gdy doszedłem do tekiej wprawy, że nagar (nagar?)
Zgorzelina, nagar jest na głowicy cylindra.
Jak rzadko, w tym wypadku papier, to gwarancja umiejętności.
W gorące lipcowe przedpołudnie 2015r prowadziłem ciekawą dyskusję z licencjonowanym pilotem nt przyczyn wypadku mojego kolegi z liceum, który zginął usiłując lądować w Hiszpanii we mgle. Pilot twierdził, że przyczyną był brak uprawnień do latania w takich warunkach, ja że to brak umiejętności, a nie brak papieru. Papier wg mnie nie jest gwarancją, a umiejętności są. Cóż, to spór urzędników z praktykami. W dodatku urzędników, którzy sami najczęściej tych umiejętności nie testują ani często, ani na sobie.
Dużo miałem z tej pracy swtysfakcji, szczególnie gdy doszedłem do tekiej wprawy, że nagar (nagar?) sam odchodził odsłaniając pieknego, błyszczącego baranka. Spory obiekt, pokryty szkłem, widziałem ze wciąż stoi.
zespawać może tylko dobry fachowiec z odpowiednimi uprawnieniami
wystarczy umiejetność, uprawnienia to tylko papier
Zajmuję się złoceniem na pulment, znam kilku fachowców z papierami, nawet podręczniki piszą. I przestrzegam przed tymi podręcznikami (litościwie nie wspomnę autorów). Ludzie z tytułami, a wiadomości niesprawdzone, wyssane z palucha. Kiedyś się naciąłem, miałem pozłocić na pulment cynowy krzyż. Użyłem z pełnym zaufaniem "przepis" z podręcznika. Porażka, nic się nie udało. Prawie miesiąc spędziłem w bibliotekach, na tłumaczeniach, poszukiwaniach - i mam metodę, która działa. Jak bardzo trzeba sobie ufać, by podawać metody NIGDY przez siebie niesprawdzone? Papier i uprawnienia - czasami (często) to mało...
Przy odrobinie chęci można trafić na przekazy pisane sięgające XVIII wieku, a przekazywane przez ludzi fachowych i będących z "trzeciej ręki w pierwszej kolejności", jak to pięknie opisał jeden Rosjanin. Korzystał (przy okazji i ja) z notatek poczynionych na dworze carycy Katarzyny Wielkiej. To robi wrażenie.
Ja wierzę w polskiego robotnika, gość od kotłów i spawania MUSI być fachowcem. Jako taki ma papiery i są one rzetelne!
Bajeczna jakość
wystarczy umiejetność, uprawnienia to tylko papier
Pogadaj z prokuratorem.
zespawać może tylko dobry fachowiec z odpowiednimi uprawnieniami
wystarczy umiejetność, uprawnienia to tylko papier