Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 29

Awatar orwo
orwo 3 lat temu

jakbym w robocie był...

Awatar k_falcman
k_falcman 10 lat temu
już widziałem, ładne
Awatar keraltok
keraltok 10 lat temu
MartaW napisał(a):
Ciasny kadr, bo ciasne miejsce?

Bajeczna jakość

Tu akurat miejsca było dużo. Ciasnota jest w tym przypadku zamierzona i miała skierować wzrok na pracownika. Obserwację rozpoczynam od drabiny a kończę na spawaczu odcinającym plazmą poszycie baniaka. Wydaje mi się, że cel osiągnąłem. Choć obserwacja zdjęcia na gorąco nie jest najlepszym rozwiązaniem. Za jakiś czas wrócę do niego. Zobaczę czy dalej będzie tak oddziaływać.
Co się tyczy spawaczy ciśnieniowych. Podlegają oni specjalnemu nadzorowi. Licencje wydaje tylko ośrodek spawalnictwa w Gliwicach. Spawacz przechodzi kilka stopni, zakończonych egzaminem praktycznym i teoretycznym. Uprawnienia do spawania urządzeń pracujących pod ciśnieniem są ważne tylko pół roku. Po upływie tego okresu spawacz jest zobowiązany do wykonania próbki. Każdy taki spaw otrzymuje pieczątkę kontroli jakości i spawacza. Oprócz tego zbiorniki są zaopatrzone w specjalny dokument, który podlega nadzorowi technicznemu.
Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
rafcio napisał(a):

Elektroda do karoserii chyba nie bardzo się nadaje, ale może fachowiec dałby radę


Nadaje się do pocięcia na szrocie.
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 10 lat temu
rafcio napisał(a):
Ja wyspawałem migomatem Poloneza



te spawy, to zapewne najtrwalsze elementy biednego Poldzia
Awatar rafcio
rafcio 10 lat temu
DAAD napisał(a):
Migomatem to takie delikatniejsze spawanie, elektrodą fi 4 o już wyzwanie.

Elektroda do karoserii chyba nie bardzo się nadaje, ale może fachowiec dałby radę
Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
Migomatem to takie delikatniejsze spawanie, elektrodą fi 4 o już wyzwanie.
Awatar rafcio
rafcio 10 lat temu
Ja poza tym wyspawalem migomatem poloneza, reperaturki nadkoli i progów. Potem polakierowalem. Dwa tygodnke leżałem pod autem, ale satysfakcja bycza. Do dzisiaj się ładnie trzyma
Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
rafcio napisał(a):

Sam widzisz, tak to mówiliśmy między sobą


Mnie też daleko do spawacza, ale w tym roku werandę pospawałem dla żony na działce. Delikatne przygotowanie mam, spawanie trenowaliśmy w Technikum.
Awatar rafcio
rafcio 10 lat temu
DAAD napisał(a):
rafcio napisał(a):
szczególnie gdy doszedłem do tekiej wprawy, że nagar (nagar?)

Zgorzelina, nagar jest na głowicy cylindra.


Sam widzisz, tak to mówiliśmy między sobą
Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
rafcio napisał(a):
szczególnie gdy doszedłem do tekiej wprawy, że nagar (nagar?)

Zgorzelina, nagar jest na głowicy cylindra.
Awatar Polon
Polon 10 lat temu
Fajne
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 10 lat temu
keraltok napisał(a):
Jak rzadko, w tym wypadku papier, to gwarancja umiejętności.


W gorące lipcowe przedpołudnie 2015r prowadziłem ciekawą dyskusję z licencjonowanym pilotem nt przyczyn wypadku mojego kolegi z liceum, który zginął usiłując lądować w Hiszpanii we mgle. Pilot twierdził, że przyczyną był brak uprawnień do latania w takich warunkach, ja że to brak umiejętności, a nie brak papieru. Papier wg mnie nie jest gwarancją, a umiejętności są. Cóż, to spór urzędników z praktykami. W dodatku urzędników, którzy sami najczęściej tych umiejętności nie testują ani często, ani na sobie.
Awatar rafcio
rafcio 10 lat temu
Trochę w życiu pospawałem elektrodą, ale obok fachowca nawet nie stałem.
Dużo miałem z tej pracy swtysfakcji, szczególnie gdy doszedłem do tekiej wprawy, że nagar (nagar?) sam odchodził odsłaniając pieknego, błyszczącego baranka. Spory obiekt, pokryty szkłem, widziałem ze wciąż stoi.
Awatar epoxy1
epoxy1 10 lat temu
Janeq-2010 napisał(a):
DAAD napisał(a):
zespawać może tylko dobry fachowiec z odpowiednimi uprawnieniami



wystarczy umiejetność, uprawnienia to tylko papier


Zajmuję się złoceniem na pulment, znam kilku fachowców z papierami, nawet podręczniki piszą. I przestrzegam przed tymi podręcznikami (litościwie nie wspomnę autorów). Ludzie z tytułami, a wiadomości niesprawdzone, wyssane z palucha. Kiedyś się naciąłem, miałem pozłocić na pulment cynowy krzyż. Użyłem z pełnym zaufaniem "przepis" z podręcznika. Porażka, nic się nie udało. Prawie miesiąc spędziłem w bibliotekach, na tłumaczeniach, poszukiwaniach - i mam metodę, która działa. Jak bardzo trzeba sobie ufać, by podawać metody NIGDY przez siebie niesprawdzone? Papier i uprawnienia - czasami (często) to mało...

Przy odrobinie chęci można trafić na przekazy pisane sięgające XVIII wieku, a przekazywane przez ludzi fachowych i będących z "trzeciej ręki w pierwszej kolejności", jak to pięknie opisał jeden Rosjanin. Korzystał (przy okazji i ja) z notatek poczynionych na dworze carycy Katarzyny Wielkiej. To robi wrażenie.
Ja wierzę w polskiego robotnika, gość od kotłów i spawania MUSI być fachowcem. Jako taki ma papiery i są one rzetelne!
Awatar rafcio
rafcio 10 lat temu
Tez lubię takie zdjecia, solidna robota
Awatar MartaW
MartaW 10 lat temu
Ciasny kadr, bo ciasne miejsce?

Bajeczna jakość
Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
Janeq-2010 napisał(a):

wystarczy umiejetność, uprawnienia to tylko papier


Pogadaj z prokuratorem.
Awatar keraltok
keraltok 10 lat temu
Jak rzadko, w tym wypadku papier, to gwarancja umiejętności.
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 10 lat temu
DAAD napisał(a):
zespawać może tylko dobry fachowiec z odpowiednimi uprawnieniami



wystarczy umiejetność, uprawnienia to tylko papier