subiektywne spacery powarszawskie...
Pole Mokotowskie, styczeń 2016; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/30 sek., f8.0, ISO 400 (Ilford HP5+), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 11 min.)
Komentarze 8
mnie ta seria drzewna nie bierze..
Mnie bierze, może w poprzednim wcieleniu byłem drwalem, bo i Husqvarnę mam
Czyli: "podoba"
bez melancholii to tylko kwitnące drzewa wiśni. tak mi się wydaje...
ps. może czas na zakup elefa? jakiś grafleksik. bo wiem że dobrze zrobić rolkę, ale świadomy fotoamator umie ograniczyć się do dwóch ujęć. a niektórzy nawet jednego. najwięksi w ogóle fotografują bez kliszy...
Nie wiem czy 6x9 to jeszcze średniak czy już elef... no i kłopoty w wywoływaniem...
w zeszłą (10.01) niedzielę, to znaczy dorównałem ajwiększym...- no prawie, bo klisze w aparacie miałem, ale zdjęcia nie zrobiłem ani żadnego
ps. może czas na zakup elefa? jakiś grafleksik. bo wiem że dobrze zrobić rolkę, ale świadomy fotoamator umie ograniczyć się do dwóch ujęć. a niektórzy nawet jednego. najwięksi w ogóle fotografują bez kliszy...