Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 11
'T-34 z długą lufą' - eksperci do tablicy!
to taki słowacki żart. T-34/85 z kołami od T-34/76.
jak napisał wyżej Grzegorz, te czołgi nie mają nic wspólnego z bitwą. trafione czołgi były ściągane z pola bitwy (jeśli coś z nich sensownego zostało po trafieniu z Acht-Acht, tudzież Panzerschreck'a), a te tutaj to radosna produkcja czechosłowackich wojaków z czasów kiedy wycofywali z użytku T-34/85. jakoś tak.
Trafionego potem na płycie fundamentowej stawiali? Czereśniaki jakieś.
W maju 2015 jeszcze stały. Czołgi stoją w miejscach, w których prowadzone były działania wojenne, - podobno (tak chce legenda) niektóre były w tych miejscach trafione. Ale stojące maszyny, to nie są te trafione, ani nawet te, które tam strzelały. W zeszłym roku część tych "pomników" była wyraźnie odnowiona, na pobliskim wzgórzu pojawiła się wieża widokowa. Przy parkingu (vis a vis czołgu uwiecznionego na Twoim zdjęciu) pojawiły się - odnowione - tablice informacyjne dotyczące zarówno samej bitwy, jak i prac związanych z powstaniem tego miejsca. W sąsiednich miejscowościach również - klika lat temu - stały podobne eksponaty - nie wiem jak jest teraz...
Fajne, wygląda jak by go ktoś zapomniał posprzątać po wojnie
Bylo ich sporo.
Byłem tam już kilka razy. Czołgi stoją na swoich miejscach choć niektóre "eksponaty" (jak na przykład ten) - zniknęły. A przynajmniej w zeszłym roku (2015) nie udało mi się go odnaleźć. Ale inne pozostały na wieczną pamiątkę. Wszystkie robią niesamowite wrażenie, nawet gdy się je ogląda po raz kolejny. Jednak na mnie największe wrażenie zrobiło to miejsce. Niczym prawdziwa, realna ilustracja do serialu "Czterej pancerni i pies"...
Trafionego potem na płycie fundamentowej stawiali? Czereśniaki jakieś.
Fajne, wygląda jak by go ktoś zapomniał posprzątać po wojnie
Bylo ich sporo.