Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 8
Udał się?
Nawet bardzo.
Jak już wcześniej pisałem, wśród niewywołanych negatywów, które niedawno dostałem od znajomego znajdowały się dwie - nienaświetlone - rolki FotopanuF. Jedną z nich załadowałem do mojej ulubionej Yashici i zrobiłem kilka zdjęć podczas subiektywnego, poszczecińskiego spaceru. Negatyw naświetlany był zgodnie z nominalną czułością - 50 ISO. Ponieważ jednak przeleżał - nienaświetlony - w nieznanych warunkach mniej więcej pół wieku, wywoływałem go nieco inaczej niż zalecają współczesne procedury dla filmów o tej czułości. Poinstruowany przez - obiektywnych - fachowców użyłem Rodinalu w rozcieńczeniu 1+50 i czasie wywoływania 11 minut (pierwsza minuta ciągłe mieszanie, kolejne - co 60 sekund 5 "fikołków"). Zdjęcia wyszły całkiem nieźle - oczywiście w mojej - laika - opinii.