j.w spotkałem tego człowieka kilka godzin później w okolicznym barze, tak samo zamyślony, nieobecny niezwykle intrygujący. Siedzieliśmy tak godzinę w pełnej ciszy, następnie wstał miło się pożegnał i zapytał czy usłyszę tę ciszę z fotografii którą zrobiłem. Są ludzie którzy potrzebują ciszy pomyślałem.
Komentarze 6
Dobre, nawet historii nie potrzeba dorabiać.
nie dorobiłem historii, bo cóż to niby za historia? ot barowe opowiastki