Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 15
kadr ciekawy, ale ja unikam takich miejsc.
czasem się nie da unikać. jako uczeń szkół lubelskich, od czwartej klasy podstawówki, do czwartej klasy liceum, co rok musiałem odbywać przymusową wycieczkę klasową do Muzeum Państwowego na Majdanku.
To uznajmy, że przy okazji zwiedziłeś to miejsce za mnie, OK?
i za kilku innych kolegów. albo koleżanek.
A teraz może jego wnuki to czytają i dowiadują się, że szedł drogą do nikąd ...
Być może. Ale może też tak być, że sami kroczą drogą donikąd.
Wyroki nieba są nieskończone i niejasne.
Jakże nie jasne? Ja jasny pierun kogo trafi, to wszystko jest JASNE!
kadr ciekawy, ale ja unikam takich miejsc.
czasem się nie da unikać. jako uczeń szkół lubelskich, od czwartej klasy podstawówki, do czwartej klasy liceum, co rok musiałem odbywać przymusową wycieczkę klasową do Muzeum Państwowego na Majdanku.
To uznajmy, że przy okazji zwiedziłeś to miejsce za mnie, OK?
A teraz może jego wnuki to czytają i dowiadują się, że szedł drogą do nikąd ...
Być może. Ale może też tak być, że sami kroczą drogą donikąd.
Wyroki nieba są nieskończone i niejasne.
Takie gierki słowne dotyczące tych miejsc nie są stosowne.
Toteż pominąłem gierki z niebem, zaświatami i innymi bzdurami.
Określiłem je uniwersalnie donikąd.
A to czy coś jest stosowne czy nie ustala autor zdjęcia.
Odbiorca albo akceptuje, albo nie.
Autor nic nie ustala, tylko prezentuje zdjęcia.
Droga "do nikąd", to taka sama gierka słowna jak "Droga do nieba". Z tym, że tą drugą nazwę wymyślili hitlerowcy, tak niejako ironicznie.
Tą ostatnią drogą szedł kogoś ojciec, kogoś dziadek, ktoś kto walczył o niepodległą Polskę...
A teraz może jego wnuki to czytają i dowiadują się, że szedł drogą do nikąd ...
Takie gierki słowne dotyczące tych miejsc nie są stosowne.
Toteż pominąłem gierki z niebem, zaświatami i innymi bzdurami.
Określiłem je uniwersalnie donikąd.
A to czy coś jest stosowne czy nie ustala autor zdjęcia.
Odbiorca albo akceptuje, albo nie.
No i odbiorca nie zaakceptował.
Jak dla mnie bardzo dobry tytuł.
Takie gierki słowne dotyczące tych miejsc nie są stosowne.
Toteż pominąłem gierki z niebem, zaświatami i innymi bzdurami.
Określiłem je uniwersalnie donikąd.
A to czy coś jest stosowne czy nie ustala autor zdjęcia.
Odbiorca albo akceptuje, albo nie.
kadr ciekawy, ale ja unikam takich miejsc.
czasem się nie da unikać. jako uczeń szkół lubelskich, od czwartej klasy podstawówki, do czwartej klasy liceum, co rok musiałem odbywać przymusową wycieczkę klasową do Muzeum Państwowego na Majdanku.