Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 8
Marian ale ja nie wiem czy obecnie, można negatywnie wyrażać się o zdjęciu, na dodatek czyimś.
Można, można. Tym bardziej, że to nie odbitka przecież, tylko negatyw. Jestem trochę uodporniony na krytykę, bo od lat "robię w plastyce" (choć na szczęście nie tylko) i wiem, że nie wszystko się podoba wszystkim. Nie przepadam też, gdy artysta musi tłumaczyć, co miał na myśli. Ale ponieważ nie jestem artystą fotografikiem, to dwa słowa wrzucę, bardziej, żeby podzielić się doświadczeniem, niż wyjaśniać.
Otóż:
W dzień wyjazdu rano dotarła do mnie paczka z wymarzonym obiektywem. Z zagapienia nie miałem jeszcze żadnego filtra oprócz uv na tę średnicę - a jest zacna. No i z tego zachwytu nie wziąłem stałek. A na wyjeździe leje, ciemno, że 400 muszę świecić na 800, bo nie da się z ręki, łażę po cmentarzu, sprawdzam wodoodporność sprzętu i nagle spomiędzy ciemnych, ołowianych chmur błyska słońce. Ustawię się do niego "poprawnie", to mam domy w kadrze, z drugiej strony mój własny samochód, którego nie zdążę przestawić, bo dziura zniknie, zostaje więc w słońce z nadzieją, że kultowy obiektyw nie da kupy. No i w sumie sam nie wiem. Negatyw moczyłem w bardziej kontrastowym FX39, ale nie mam z tym wywoływaczem żadnych doświadczeń, przez pomyłkę moczyłem w dodatku dwie minuty krócej, niż powinienem, ale na negatywie wyglądało dość fajnie. Skany z labu jak zwykle słabo, głównie widać na nich ziarno, które w rzeczywistości jest raczej drobne. Został więc do uzyskania klimat horrorystyczny. No i zdecydowałem się to tu powiesić, bo nastrój pasuje mi do motywu.