Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 35
Zatem niezbyt wiele wiecie o swoich kotach
Jestem ciekaw, wrócimy do tego jutro. Branoc.
To zdjecie okazuje jakimi zwierzetami jest gatunek ludzki !!!!
Człowiek jest zwierzęciem drapieżnym. I zdolnym do abstrakcyjnego myślenia.
[ciach...]
Ale zabijanie dla przyjemnosci to cos strasznego .
[ciach...]
W przypadku wszystkich gatunków zwierząt (łącznie z ludźmi) - to faktycznie 'coś strasznego'. Najczęściej związane z chorobą.
Poza gatunkiem ludzkim - wśród innych gatunków osobnik 'zabijający dla przyjemności' (w przypadku innych gatunków raczej właściwym będzie określenie - 'zabijający bez powodu' - jest eliminowany ze stada, grupy. Z reguły trwale, często ostatecznie.
Obalam, mój kot zabija dla przyjemności i nikt go nie eliminuje.
Hehe, moje też
To zdjecie okazuje jakimi zwierzetami jest gatunek ludzki !!!!
Człowiek jest zwierzęciem drapieżnym. I zdolnym do abstrakcyjnego myślenia.
[ciach...]
Ale zabijanie dla przyjemnosci to cos strasznego .
[ciach...]
W przypadku wszystkich gatunków zwierząt (łącznie z ludźmi) - to faktycznie 'coś strasznego'. Najczęściej związane z chorobą.
Poza gatunkiem ludzkim - wśród innych gatunków osobnik 'zabijający dla przyjemności' (w przypadku innych gatunków raczej właściwym będzie określenie - 'zabijający bez powodu' - jest eliminowany ze stada, grupy. Z reguły trwale, często ostatecznie.
Obalam, mój kot zabija dla przyjemności i nikt go nie eliminuje.
To zdjecie okazuje jakimi zwierzetami jest gatunek ludzki !!!!
Człowiek jest zwierzęciem drapieżnym. I zdolnym do abstrakcyjnego myślenia.
[ciach...]
Ale zabijanie dla przyjemnosci to cos strasznego .
[ciach...]
W przypadku wszystkich gatunków zwierząt (łącznie z ludźmi) - to faktycznie "coś strasznego". Najczęściej związane z chorobą.
Poza gatunkiem ludzkim - wśród innych gatunków osobnik "zabijający dla przyjemności" (w przypadku innych gatunków raczej właściwym będzie określenie - "zabijający bez powodu" - jest eliminowany ze stada, grupy. Z reguły trwale, często ostatecznie.
Ale zabijanie dla przyjemnosci to cos strasznego .
...trzeba to zrobic to szybko i jak naj mniej bolesnie dla )
Trochę to peryferie problemu, ale odpowiem jak umiem.
Myśliwy nie zabija dla przyjemności. Przyjemnością dla myśliwego
jest wszystko to, co go do zwierza doprowadza. Po strzale skutecznym
najpierw celebruje jego śmierć. Potem podchodzą do niego koledzy,
a najczęściej tylko pies. Po pudle uśmiecha się sam do siebie.
Co do samej śmierci zwierza, wypada przypomnień, że śmierć od kuli
jest szybka. Oczywiście zdarzają się zranienia ale, myśliwy zrobi
wiele aby zwierza odnaleźć i dobić. Nieraz idzie za postrzałkiem
całą noc.
Na tym tle, zwierzęta hodowlane traktowane są znacznie gorzej.
Piszesz Bryłku, że jesz mięso. To dobrze, wegetarianie mają większy
udział w podnoszeniu liczebności zwierząt dzikich do odstrzału,
w rocznych planach gospodarczych.
Niestety i z przykrościa he he he, w całej rozciągłości się z sejem zgadzam.
Ale zabijanie dla przyjemnosci to cos strasznego .
...trzeba to zrobic to szybko i jak naj mniej bolesnie dla )
Trochę to peryferie problemu, ale odpowiem jak umiem.
Myśliwy nie zabija dla przyjemności. Przyjemnością dla myśliwego
jest wszystko to, co go do zwierza doprowadza. Po strzale skutecznym
najpierw celebruje jego śmierć. Potem podchodzą do niego koledzy,
a najczęściej tylko pies. Po pudle uśmiecha się sam do siebie.
Co do samej śmierci zwierza, wypada przypomnień, że śmierć od kuli
jest szybka. Oczywiście zdarzają się zranienia ale, myśliwy zrobi
wiele aby zwierza odnaleźć i dobić. Nieraz idzie za postrzałkiem
całą noc.
Na tym tle, zwierzęta hodowlane traktowane są znacznie gorzej.
Piszesz Bryłku, że jesz mięso. To dobrze, wegetarianie mają większy
udział w podnoszeniu liczebności zwierząt dzikich do odstrzału,
w rocznych planach gospodarczych.
'kto z Was nie jest bez grzechu, niech pierwszy...'
Każdemu łatwo dowiodę, że jest winien.
Sej oczywiscie sam kiedys popelnilem cos strasznego ale to zostanie w mojej duszy i jak istniej pieklo i tam trafie to za to odpowiem !!!!
Ale zabijanie dla przyjemnosci to cos strasznego .
Tak jestem misazerca ale jak mi zaczol opowiaddac w pracy jak podrzynal gardla krowom i widzial ze mnie to rusza to nachalnie to robil az w koncu dostal w ryja . Wiec wniosek taki jak trzeba to zrobic to szybko i jak naj mniej bolesnie dla ofiary ale nie mordowac rytualnie ( przepraszam weszlem na grzaski grunt )
Każdemu łatwo dowiodę, że jest winien.
Panowie spokojnie, bigosik lubicie, boczunio, lubicie jak sie marynuje, kruszeje chwilunie...?
Na marginesie - polecam liznąć odrobinę wiedzy (bardzo przyjemna w przyswajaniu) na temat ekosystemów leśno-polnych w dwudziestym pierwszym wieku...
.....a szyneczkę każdy szamie, smutne zdjęcie, jak i następne
ja szynki nie jadam. ale skwarki to już tak. ale staram się ograniczać.
.....a szyneczkę każdy szamie....
Czytaj wyżej....
....aczkolwiek dziczyzną na talerzu nie pogardzę....
A tatar z polędwicy z młodego jelenia - pycha.
To tematyka, do której poważnie podchodzę. Nie kumam tego zajęcia, aczkolwiek dziczyzną na talerzu nie pogardzę. Kwestia umiaru. O wiele bardziej dręczy mnie problem hodowli i rzeźni, bo to konieczne, a problem bezcelowej nadprodukcji i marnotrawstwa późniejszego produktów zwierzęcych. Temat szeroki i poważny. Skrajnych opinii bym jednak unikał. A my, ludzie- cóż. Czasem niektórzy trampkami się rodzą. Zdjęcie niełatwe.
I tu się z Tobą zgadzam, tym bardziej że jako leśnik widzę potrzebę redukcji zwierząt żyjących w lesie o zredukowanej roli przyrody jako czynnika redukującego. Coś zagmatwałem, ale przy odrobinie wyobraźni można odczytać....
to napisałem dla piwa, a zdanie piotrka popieram. sarna chociaż żyje wolno...
pinholek zdał egzamin
E: a jaki to format?
Z tego pinholka też jestem zadowolony bardzo!
Format 6x9, odległość ("ogniskowa") około 42 mm