Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 18
Nie warto! Trzeba być dumnym, nawet się chwalić. Ja mam szacunek dla cudzych dokonań, pracy, wiedzy. O takie sprawy trzeba dbać! Stare fundamentem nowego.
Ja bazuję na własnym doświadczeniu, ale matematycznej pamięci nie mam. Mylę się niezmiernie rzadko. Taki pech, że jak coś czytam, to ślad pozostaje w głowie na całe życie. Ale nie jest to absolutne.
Wołałem ten negatyw w Atomalu i Finalu. W A03. Hydrofenie, D23 i D76.
Zawsze z dobrym skutkiem.
Ja robiłem najczęściej na NP20/22 lub Foto 65, a wołałem w A-49, nie pamiętam rozcieńczenia, może 1+1. Zawsze ze skutkiem rewelacyjnym. Z którego dziś serdecznie się śmieję.
Nieznajomość istoty rzeczy nie mąci jasności poglądów.
Dlaczego ? Nie mam zielonego pojęcia. Pewnie chodzi o sposób wykonania, technologię. NP55 można było naświetlać od 40 ASA do 200 ASA. Było znośnie.
Moja puszka ma wszelkie wartości użytkowe, brak zadymienia, parodinal powoduje jedynie powstanie "różowawej" maski. Żadna wada.
Wołałem ten negatyw w Atomalu i Finalu. W A03. Hydrofenie, D23 i D76.
Zawsze z dobrym skutkiem.
Wy z tej rolki widzieliście tylko 2 (dwa) okropne zdjęcia
Będę się starał - specjalnie dla Ciebie i Tobie podobnych fachowców (w tym dobrym znaczeniu) podawać źródła, zarówno z sieci jak i własne.
Bo masz rację we fragmentach. Ogólne wrażenie też ogarniasz techniką. Dobrze.
Ale nie tym razem, bom obrany z papierów.
Znał Kolega takiego podróżnika z dawnych czasów Szymona Wdowiaka?
Pracował (bo już nie żyje) na różnych materiałach, ale ulubiony materiał to właśnie obgadywane ORWO, jego zdjęcia rozpędzonych koni (bodajże z Argentyny), bajka.
I nie ma ich gdzie obejrzeć. I co ja mogę na to poradzić?
Rzemieślnicy fotografowie - może oni film odstawili Ad Acta.
Ale w narodzie robił furorę.
Smołą owszem. Taki przedwojenny przepis.
Kuwety też samoróbki.
Domaniewska? Jakiś magazyn.
Dziurki, znaczy perforacja?
To jedna z różnic: NP55 - Bell & Howell
NP 20 - zwykła prostokątna.
Ja mówię o materiale, nie o gotowiźnie.
Jak mnie Niemcy polubią, będzie łatwiej.
Jak nie to zapraszam do lektury: Foto i Foto-Kuriera z 90 lat.
Tam były wzmianki na ten temat.
Ja nie prowadzę archiwum, nie jestem też encyklopedia, nie muszę udowadniać.
Taki los. Jak chcesz zweryfikować, musisz sam to zrobić.
Ja nie mam obowiązku. O wiarygodność się nie martwię, bo nie muszę.
Na wiarę niczego nie musisz brać.
Jak mi się uda normalnie coś znaleźć - to zapodam.
Uprzedzam, że po bibliotekach siedzieć nie mam zamiaru.
Taki los.
Jeśli będzie wymagalność, będę drążył temat, jak nie - to po co?
Po tylu latach? Kto ma papiery, ulotki, informacje.
Ale może się uda.
Najlepiej popytać tych co używali i nazwali ten film "kultowym".
Może oni się od zawsze mylili? Kto ich tam wie? Grunt, że Kolega wie najlepiej.
ORWO recept też trzeba umieć czytać. Ale, może ja powinienem dokumenty przedstawiać? Wiarygodne źródło - dobre sobie! Dla anegdoty?
Przychodzi Baba do lekarza... Zaraz, zaraz!!! Adres lekarza poproszę!
Inaczej kawał niewiarygodny.
Swoją drogą jesteś jedyną osobą która narzeka na ten negatyw.
JEDYNĄ, to zastanawiające.
Bo widzisz, ja jestem na tyle głupi, że lubię gdy rzeczy robią to, co ja im każę, a nie odwrotnie... Od czarno-białego negatywu wymagam, żeby reagował na moje polecenia, więc wszelkie wynalazki typu Ilford FP4+, HP5+ czy inne "tolerancyjne" dla mnie odpadają. Jeśli życzę sobie mieć strefy przesunięte N+2, to ma to być zrealizowane w sensownym czasie wywoływania, a nie np. 10 razy dłuższym niż N, bo producent zrobił taki materiał, że jak go nie naświetlisz i jak nie wywołasz, to zawsze coś wyjdzie.
Patrząc na AT uważam, że są tu może ze dwie osoby, które mają pojęcie o technicznej stronie fotografowania. Na tyle duże, że nie muszą robić testów, nie drżą w oczekiwaniu "co wyjdzie", nie zastanawiają się nad doborem parametrów itd., bo wiedzą przed naciśnięciem spustu co chcą mieć na papierze. I nie ogłaszają wszem, że mają "pełny histogram"
Sam pomyśl, jaką wiarygodność ma internetowy anonim?
Ależ nie. Ja po prostu wiem
Zapomniałeś o dziurkach.
Właśnie. Nie każdy mógł tam kupować. Poza tym było coś jeszcze na Domaniewskiej, o ile dobrze pamiętam.
Zapewne zacne, choć o warszawskim chodziły pogłoski, że pierwszoklasiści uszczelniają kuwety smołą...
Musisz zadać sobie trud. Sam.
Wiem, rzemieślnicy, gradient.
Absolutnie nie spełniał. Rozumiem.
Hurtownia specjalna.
U mnie: Foto-Kino-Film na Foksal w Warszawie.
Technikum Fotochemiczne w Piastowie.
I nie chce mi się dyskutować.
Tak zwyczajnie - po prostu.
Ale nie zapomnę, (jak nie zapomnę) i opiszę to.
Trudno jest, ludzi nie ma już, papiery w kiblu.
Kogo to obchodzi?
Ale się postaram.
Swoją drogą jesteś jedyną osobą która narzeka na ten negatyw.
JEDYNĄ, to zastanawiające.
Szkoda. Bo bez wsparcia nie jesteś wiarygodny. Nawet bym powiedział, że jesteś niewiarygodny
Jednak...? Mam w ręku. I co dalej?
Konkrety poproszę.
I co tam napisali? Że ten sam czas wywoływania?
Rozumiem, nie świnię Cię. Tylko uważam, że nie masz racji.
No tak, ten argument jest powalający
Fakt. Mam nadzieję, że ucieszysz moje oczy jakimiś skanami.
Dokładnie inny kształt dziurek, inna czułość, inny gradient średni przy tych samych czasach wywoływania. A fioletowy, o ile pamiętam, to raczej był NP15?
Ach, faktycznie, co napisano w Internecie, to musi być prawdą. Mam to w orzeczeniu sadowym, więc jest niepodważalne.
Artykuły w starych Foto. Jedno z wydań ulotki do A03. Nie podam,nie dlatego, że jestem świnia, ale dlatego, że pożyczyłem książki i notatki studentom WSP UMK.
Podarowałem im też puszkę Agfy PankineK i świetnie sobie radzą. Po remoncie (który się już kończy), będę miał dostęp do archiwum fabrycznego Agfy/ORWO Wolfen (jest nikła nadzieja), bardziej wiarygodnego źródła nie będzie.
Ponadto wystarczy porównać organoleptycznie oba negatywy, różnią się jedynie napisami brzegowymi, dokładnie ta sama budowa, dokładnie ten sam fioletowy podlew antyhalo. Inne ORWO negatywy miały podlew szary. Skuteczni są też blogerzy z flickr, też o tym piszą.
podoba (bez względu na 'materiał' oraz 'technikalia')
Ładnie! - dodam całkiem od siebie
NP 55 i NP 20 to ten sam materiał.
Podasz jakieś wiarygodne źródło?
Takie pytanie do ewentualnej dyskusji.
Czy można się uprzedzić do materiału z powodu nazwy? Śledziłem kiedyś dyskusję, który negatyw lepszy NP55 czy NP 20.
Zwolennicy jednego chcieli mordować zwolenników drugiego i na odwrót.
A to ten sam negatyw.
Nocne na tym filmie są wspaniałe.
Klimat oddany idealnie, dziś lecę ze swoim.