Katedra w kilku odsłonach...
z cyklu subiektywne spacery popoznańskie; listopad 2015; aparat: Zenza BRONICA SQ-A obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/15, sek., f16.0, ISO 160 (Ilford HP5+, świecony na ISO 160), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+25, 6 min.)
Komentarze 13
Dobra lubię Autora, musi wystarczyć.
PS. Zresztą lubić Autora to żadna sztuka.
Rozmowa o sztuce - od dziś - to szalenie niebezpieczna sprawa...
PS. Zresztą lubić Autora to żadna sztuka.
Zapomniałem napisać, że zdjęcie jest bardzo dobre, poza tym lubię Autora.
tia...
Dobre jest! - a niech mnie to kosztuje...
Niech też stracę... dobre jest. Podoba mi szczególnie gradacja tonów w prawym dolnym rogu oraz ostrość.
Ja się nie czepiam, bo bardzo podoba się. Dla mnie ta zamknięta perspektywa jest niebywała, zajmuje 90% powierzchni fotografii, a jest nieistotna. Wisienką na torcie jest centrum i widok świątyni. To trochę jak widok z tunelu.
Trochę klaustrofobiczne. Tyle wrażeń...
to jeszcze dodam ogonek z lukru do tej wisienki. Widać postaci - mojej kuzynki i moją - czyli coś w rodzaju autoportretu
Dobre jest! - a niech mnie to kosztuje...
doceniam poświęcenie
Trochę klaustrofobiczne. Tyle wrażeń...
Zrób coś całkiem źle, bo forum zamrze z nudów. Same przecudne zdjęcia, same och i ach. A gdzie napastliwa krytyka? Trening dla omc dziennikarzy internetowych.
(wyjaśnienie: omc = o mało co