film ORWO NP15 z datą 1970r na kartoniku dostałem kawałek czasu temu od kol. jaskiniara; został znaleziony podczas porządkowania starej szuflady okazało się, że film ten - w odróżnieniu od używanego przeze mnie AGFA PankineK z 1960r - utracił w dużym stopniu swoje parametry; trochę szkoda oto kolejna/ostatnia klatka EOS-5 + EF1,4/50mm + ORWO NP15@12 + D76 1+3 18m 20C + MicroTek i800
Komentarze 14
Niskie czułości przechowują się o wiele lepiej od wysokich. Film musiał się gdzieś solidnie nagrzać. Druga sprawa czystość surowców użytych do produkcji. ORWO miało z tym problem kilka razy w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.
Użyto na przykład reaktywnej folii podłożowej (uwalniała rozpuszczalnik), radzieckiej.
Tutaj chodzi o przyjemność fotografowania całkowicie w ciemno, co wyjdzie - to będzie. To też ma swoją wartość!
Jutro otwieram 'nówkę sztukę' puszkę z ORWO NP55, sam jestem ciekawy co wyjdzie.
Chciałbym, by było znośnie - bo to 120 metrów.
Ehh a mi leży kilka paczek orwo EU-2 i czeka na lepsze czasy (najlepsze już dawno minęły)
Dobrze wypróbować też Foto 32, ale wyższe czułości po okresie gwarancji praktycznie nie nadają się do używania. A gwarancja minęła w 1995 roku.
Tutaj chodzi o przyjemność fotografowania całkowicie w ciemno, co wyjdzie - to będzie. To też ma swoją wartość!
Mam jeszcze 3 (słownie: trzy) rolki Fortepanu z lat '70tych - made in Hungary - o różnych, ale niskich czułościach 40ASA, 50ASA i 80ASA, ale to na pudełkach, bo na kasetkach nic.
Użyto na przykład reaktywnej folii podłożowej (uwalniała rozpuszczalnik), radzieckiej.
Tutaj chodzi o przyjemność fotografowania całkowicie w ciemno, co wyjdzie - to będzie. To też ma swoją wartość!
Jutro otwieram "nówkę sztukę" puszkę z ORWO NP55, sam jestem ciekawy co wyjdzie.
Chciałbym, by było znośnie - bo to 120 metrów.
Zrób Janqu stykówkę szum zniknie.
DAAD, nie chodzi przecież o płachty do zakrycia DT Centrum,
których jakość bedziemy oceniać/krytykować z lupą x5 w ręku.