Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 8
A z generalissimusem Franco?
no weź, kto go kojarzy w ogóle?!
Taka anegdotka mi się przypomniała: W sierpniu byłem na weselu u znajomych, które prowadził straszliwie czerstwy wodzirej. Podejrzewam, że prace wodzireja dzielił z funkcją animatora zabaw dla grup kolonijnych i taki tez poziom żartu utrzymywał. W połowie wesela para młoda chciała go zatłuc toretem weselnym, ale zanim do tego doszło zaproponował gościom zabawę w zgadywankę. Oznajmił, że posiada magiczną moc przewidywania przyszłości i myśli i przygotował zawczasu obraz słynnej postaci, którą goście mają na myśli. Poprosił, aby ktoś chętny zgłosił się na ochotnika i podał dowolne nazwisko jakiejś znanej persony. Ponieważ byłem już na niezłej orbicie, to natychmiast się zgłosiłem i mówię:
- Augusto Pinochet!
- Yyy... kto? - pyta zbity z tropu wodzirej.
- No Augusto Pinochet.
- Eee... nie znam.
- No to Aleksander Macedoński.
- Kto taki?
- Aleksander Macedoński zwany wielkim.
- Nie kojarzę.
Z dalszych prób zrezygnowałem i przekazałem głos komuś innemu. Ostatecznie okazało się, że obrazek przedstawia jakiegoś anonimowego niemowlaka. Śmiechu było co niemiara. Przez łzy.
A z generalissimusem Franco?
no weź, kto go kojarzy w ogóle?!