nieodwracalny koniec dzieciństwa...
sierpień 2015; aparat: Rolleiflex, obiektyw: Zeiss-Opton Tessar 1:3.5, f=75 mm, z ręki, czas 1/100 sek., f5.6, ISO 100 (Acos 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 13.5 min.)
Komentarze 9
Wokół tylko zgliszcza i ruiny.
ale będzie lepiej... to tylko kwestia czasu i właściwych wyborów...
ale ten CeDeT paskudny
już przygotowany do "nowego luku"
dla rodowitego, powojennego warszawiaka
stwierdzenie wewnętrznie sprzeczne
ejże - "rodowitość" - odnosi się od rodu - czyli rodziny i jednocześnie - do miejsca urodzenia, "powojenność" - do okresu/czasu urodzenia konkretnej osoby w Warszawie...
ps
dla mnie podobnym "końcem dzieciństwa" - było przeniesienie CDD z "Domu Braci Jabłkowskich" do CDT
dla rodowitego, powojennego warszawiaka
stwierdzenie wewnętrznie sprzeczne
Wiesz - dla rodowitego, powojennego warszawiaka walające się zabawki są tu zupełnie niepotrzebne...