Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 49
Ależ Szanowny Jaskiniarze, wszystko się zgadza
[ciach...]
Ja też jestem zdania (oczywiście wyłącznie na podstawie własnych - krótkich, prawie rocznych - doświadczeń w wywoływaniem w Rodinalu, oraz zajmowaniem się chemizmem wód podziemnych) - że jeśli jest jakaś różnica w "wielkości ziarna" - (przy założeniu tych samych warunków typu: temperatura, ten sam negatyw, te same działania mechaniczne) - przy stosowaniu "kranówy" i wody "demineralizowanej" zakupionej na stacji benzynowej - to wynika ona raczej z możliwych różnic w składzie chemicznym pomiędzy jedną i drugą wodą, a nie z wielkości przewodnictwa elektrolitycznego...
A od takich wniosków się zaczęła nasza rozmowa
ps
z tym, że na moim poziomie "pracy ciemniowej" te różnice są pomijalne
Gdy jestem w Polsce proces E6 przeprowadzam z użyciem wody demineralizowanej
z supermarketu (tylko pierwszy i drugi wywoływacz oraz kąpiel stabilizująca, reszta kranówa).
Niestety żadnych atestów na niej nie ma, tylko taki symbol monety oznaczający linię poduktów o najniższej możliwej cenie i jakości.
Cena za 5 litrowy baniak wynosi ok. 3 zł
(u producenta 30 groszy za litr, ale trzeba podjechać).
Kiedyś zmierzyłem jej przewodnictwo na poziomie 5uS/cm, co jak na potrzeby fotograficzne uważam za wynik skandalicznie dobry.
U siebie w Szwecji mam dostęp w laboratorium do wody o bardzo wysokiej czystości (wypicie szklanki tak wyjałowionej wody grozi śmiercią) i nigdy w żadnym procesie fotograficznym (B&W, E6) nie udało mi się dostrzec jakiejkolwiek różnicy w stosunku do demineralki z monetą na etykiecie.
Oczywiście, współczesna konfekcjonowana chemia fotograficzna wysokiej jakości zawiera substancje buforujące, zmiękczające wodę, oraz chelaty efektywnie kompleksujące jony metali o wysokich potencjałach utleniania-redukcji (czyli te, które by nam w wywołaniu potencjalnie przeszkadzały) np, żelazo, cynk itd, także tak naprawdę nie jestem w stanie sobie wyobrazić, aby użycie wody kranowej mogło
w jakikolwiek sposób wpłynąć na rezultaty. Natomiast samo jej przegotowanie
i zmniejszenie w ten sposób ilości rozpuszczonego chloru i tlenu może pozytywnie wpływać na trwałość roztworów.
Co innego wywoływacze “składane” lub te o wysokich rozcieńczeniach np. Rodinal, pyro...
tam jakość wody faktycznie może mieć znaczenie na aktywność chemiczną wywoływacza, jednak jeśli ktoś stosuje XIX wieczne metody wywoływania, powinien zaakceptować je
z całym dobrodziejstwem inwentarza
1. przewodność elektrolityczna wyrażana w uS/cm w przybliżeniu (powtórzę: w przybliżeniu) jest tego samego rzędu co mineralizacja wody wyrażana w mg/dcm3;
2. zależy od ilości i rodzaju zdysocjowanych substancji rozpuszczonych w wodzie;
3. na wielkość przewodności bardzo silnie wpływa temperatura wody (o około 2% wzrasta przy przyroście temperatury o1 st.C) (najczęściej - dla celów porównawczych mierzy się przewodność w temp. 25 st. C, w przypadku innych temperatur po pomiarze przelicza się wielkość pomierzoną do tej temperatury;
4. pozwala orientacyjnie ocenić mineralizację wody
5. normy polskie (i unijne) dopuszczają - w wodzie przeznaczonej do picia (bez przegotowania
6. wody podziemne, czyste, niskozmineralizowane (np. takie z naszej prywatnej głębinowej studni) mają przewodność w granicach 100-1000 uS/cm;
7. przewodnictwo wód opadowych nie przekracza - zwykle - 50 uS/cm;
8. wody oceaniczne - dla porównania - mają przewodnictwo rzędu 50 000 uS/cm;
9. określenie konkretnego składu chemicznego wody i ustalenie dominujących jonów (mających wpływ na charakter wody i jej "zachowanie" w kontaktach z innymi substancjami
A skąd pochodzi 'Twoja demineralka'? I jak powstaje?
Zwykła, tania woda demineralizowana z supermarketu (powstaje poprzez wymianę jonową na kolumnach jonitowych) posiada przewodnictwo elektrolityczne przynajmniej tysiąc razy mniejsze od wody kranowej (norma 2500 uS/cm), także z fotograficznego punktu widzenia może być uznana za ultra-czystą
Nie chciałbym Cię zbytnio rozczarować, ale jeśli na opakowaniu tej "zdemineralizowanej" wody masz napisane że spełnia warunki normy (dotyczącej przewodnictwa)- to bez konkretnej wartości nie można powiedzieć wiele jaka jest mineralizacja owej wody. A przede wszystkim nie można NIC powiedzieć jaki jest skład chemiczny tej wody - a ów skład (jak przypuszczam) jest w głównej mierze odpowiedzialny za powstawanie owego "ziarna". Kranówa płynąca z kranów też - maksymalnie - może mieć takie przewodnictwo... Przed chwilą zmierzyłem przewodnictwo elektrolityczne kranówy płynącej z kranu u mnie w pracy i ma wartość ok. 800 uS/cm.
Zwykła, tania woda demineralizowana z supermarketu (powstaje poprzez wymianę jonową na kolumnach jonitowych)...
Ciekawe czy m6jn posiada kolumny jonitowe ...
ps. a Morawy piękne ...
Ja nie ale znam takich co posiadają dostęp to tego typu maszyn.
Za to dostęp do supermarketu czy stacji benzynowej, gdzie taką wodę można nabyć za kilka złotych za 5-litrowy baniak ma prawie każdy
A ten kto nie ma to niech się cieszy, znaczy, że żyje w świętym spokoju i powinien być szczęśliwy
Goła babeczka.
Albo kobitek cała beczka
jakaś malutka krówka, człowieczek, traktorek...
Goła babeczka.
Zwykła, tania woda demineralizowana z supermarketu (powstaje poprzez wymianę jonową na kolumnach jonitowych)...
Ciekawe czy m6jn posiada kolumny jonitowe ...
ps. a Morawy piękne ...
Ja nie ale znam takich co posiadają dostęp to tego typu maszyn.
Zwykła, tania woda demineralizowana z supermarketu (powstaje poprzez wymianę jonową na kolumnach jonitowych)...
Ciekawe czy m6jn posiada kolumny jonitowe ...
ps. a Morawy piękne ...
A skąd pochodzi 'Twoja demineralka'? I jak powstaje?
Zwykła, tania woda demineralizowana z supermarketu (powstaje poprzez wymianę jonową na kolumnach jonitowych) posiada przewodnictwo elektrolityczne przynajmniej tysiąc razy mniejsze od wody kranowej (norma 2500 uS/cm), także z fotograficznego punktu widzenia może być uznana za ultra-czystą
Poza tym - uściślijmy terminologię. Jakość wody - nie ma nic wspólnego z jej zdolnością do tworzenia ziarna
Natomiast skład chemiczny i własności fizyczne danej wody mogą mieć wpływ na wchodzenie w rozmaite chemiczne reakcje...
Bo - tak mi się zdaje (choć ja się nie znam), że na wielkość ziarna nie tylko zależy od jednego czynnika - jakim jest skład chemiczny wody, oraz sposób wiązania się tej wody ze skoncentrowanym rodinalem...
Twoja kranówa - pod względem składu chemicznego i jakości - od innych kranów znacznie się nie różni (chyba, że masz własną studnię...)
Jakość wody musi mieć znaczenie skoro kodak np zaleca używanie demineralki, a nie pisze o kranówie.
Czarku może Marcin po prostu, żeby pomóc Twojej dedukcji.
Woda destylowana to nie to samo co woda demineralizowana.
A jakieś bliższe szczegóły? W czym różnica?
z
a z 'destylatem z wysp' jest podobnie? - też mam, ale mz nie do wywoływania
No właśnie. Destyluję, destyluję, a C2H5OH ciągle zostaje.