Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 9
A czy wywołanie to recepta z epoki?
(jeśli TAK, to i ja rozważę Rodinal)
Tak jest!
Zapamiętałem. Rodinal 1:50 23C 11min
Mam wrażenie, że cienie na zdjęciu są OK, ale światła trochę popłynęły.
To może być jednak efekt skanera.
A czy wywołanie to recepta z epoki?
(jeśli TAK, to i ja rozważę Rodinal)
Tak jest! Co więcej, nabyłem trochę literatury (tak między 1915 a 1935) i tam są receptury na wywoływacze przewlekłe (z kolei według Czibisowa, do kinoplienki K, używanej w fedach i zorkach TAKI właśnie wywoływacz jest zalecany. A jak wiemy Kinoplienka K to dokładnie to samo co Agfa tylko radzieckie). I w Fotoporadniku podam te receptury. Dam też receptury na wywojki z pyrokatechiną, specjalnie dla espresso, z epoki. Mam przepis na wywoływacz ze szczawianem żelaza, jedyny jaki trafiłem wywoływacz nieorganiczny. I w ogóle otwieram w Forum wątek o fotografii tak do 1950 roku.
A czy wywołanie to recepta z epoki?
(jeśli TAK, to i ja rozważę Rodinal)