Swoją drogą mam kilka egzemplarzy Moskwy 5, każdy coś ma, jeden jest w kompletnym proszku. Serwis jakiś istnieje co by złożył jeden sprawny egzemplarz?
Ten nitro film to będzie wyzwanie. Z dagerotypią powinno łatwiej pójść. Zresztą muszę się wstrzymać nieco, nabyłem Rondinax'a 60 i cesarza wśród kamer Ikona. Tessara 9x12 z Tessarem na pokładzie oczywiście. W przyszłym miesiącu zamówię deski na aparat do dagerotypów i obudowę obiektywu u blacharza, zamówię płytki i kupię srebro i chemię.
Miedziana płytka pokryta lakierem z mikstionem, na to srebro płatkowe. Polerka srebra mieszaniną kredy z gipsem, aktywowanie jodem, naświetlanie, wywoływanie, DUMA. Dagerotyp w ramki za szkło. Gotowe.
Aparat jest potrzebny i specjalny pojemnik z szufladą dla rtęci. Utrwalanie w kuwetach, w ciemnościach.
Srebro płatkowe (8x8cm) jest najwyższej czystości. Obraz można zapewne utrwalić szelakiem, czy innym lakierem jakimś.
Dagerotypia. Zdejmowanie fotek na powleczonych srebrem mosiężnych płytkach, aktywowanych w kąpieli, po której srebro pokrywało się jodkiem srebra (oczywiste), wywoływało się w parach rtęci, utrwalało i w ramki. Unikat. W zależności od kąta patrzenia - negatyw lub pozytyw. Wysoka rozdzielczość. Dziś można skrócić czas naświetlania do paru minut, bo mamy jasne obiektywy. Konstrukcja aparatu banalnie prosta. Obiektyw można wykonać z "punktu odpowiedzi laserowej". Czyli zwierciadła soczewkowego, które odbija promień lasera. To właściwie gotowy obiektyw, wystarczy wyjąć zwierciadło z podstawy i zostają powleczone warstwą przeciwodblaskową soczewki. Obiektyw taki ma jakieś 27cm ognniskową. Z wojskowego demobilu to będzie jakieś 5 zł do 15 zł. Warto popróbować. Obiektyw już mam.
Do wykonania dagerotypu wykorzystywano płytki miedziane, posrebrzone po jednej stronie, które przed użyciem musiały zostać oczyszczone i wypolerowane. Następnie płytę poddawano działaniu pary jodu (lub jodu z bromem albo najpierw pary jodu, następnie pary bromu i na koniec znów pary jodu), w wyniku czego na powierzchni płyty powstawał światłoczuły jodek srebra (lub bromek srebra). Tak uczulona płyta była umieszczana w kamerze i naświetlana.
Po naświetleniu obraz na płycie stawał się widoczny dopiero po wywołaniu w parach rtęci. Następnie płytę poddawano utrwaleniu w kąpieli zawierającej chlorek sodu lub tiosiarczan sodu. Dagerotypy poddawane były także tonowaniu chlorkiem sodu.
No bo: dostęp do płytek posrebrzanych mam, chemia jest dostępna. Można by spróbować. Fotograf NIE CHCIAŁ przyjąć negatywu "colorowego" do wywołania. Coś się powoli kończy nieodwołalnie. Trzeba, według mnie zaczynać od początku. A początki fotografii są piękne. No bo nie?
epoxy1 napisał(a): A gdyby tak cofnąć się do samego początku? Mam na myśli dagerotypię. Mam nawet pomysł skąd wziąć obiektyw do aparatu. I nie będzie drogi.
Czarna płyta szklana, mokry kolodion (na nitro-cellulozie ), wreszczie dagerotypia. Mamy program działania w podgrupach AT - aby nasza zabawa trwała jak najdłużej
A gdyby tak cofnąć się do samego początku? Mam na myśli dagerotypię. Mam nawet pomysł skąd wziąć obiektyw do aparatu. I nie będzie drogi. A zdjęcie jak zwykle piękne.
Komentarze 12
Ten nitro film to będzie wyzwanie.
Jeżeli TACMA robiła je w latach '70ych to puszkę powinienem dorwać.
Na UWM połowa ludzi mówi z wschodnim akcentem - to mój trop
Nabyłem Rondinax'a 60 i cesarza wśród kamer Ikona Tessara 9x12 z Tessarem na pokładzie oczywiście.
Ja zostaję z miechem MOCKBA-5 - format 6x9 to i tak dużo.
Zresztą muszę się wstrzymać nieco, nabyłem Rondinax'a 60 i cesarza wśród kamer Ikona.
Tessara 9x12 z Tessarem na pokładzie oczywiście. W przyszłym miesiącu zamówię deski na aparat do dagerotypów i obudowę obiektywu u blacharza, zamówię płytki i kupię srebro i chemię.
Aparat jest potrzebny i specjalny pojemnik z szufladą dla rtęci.
Utrwalanie w kuwetach, w ciemnościach.
Srebro płatkowe (8x8cm) jest najwyższej czystości. Obraz można zapewne utrwalić szelakiem, czy innym lakierem jakimś.
[Dagerotypia]
No no, jestem pod wrażeniem - jak zrobić w warunkach amatorskich?
Do wykonania dagerotypu wykorzystywano płytki miedziane, posrebrzone po jednej stronie, które przed użyciem musiały zostać oczyszczone i wypolerowane. Następnie płytę poddawano działaniu pary jodu (lub jodu z bromem albo najpierw pary jodu, następnie pary bromu i na koniec znów pary jodu), w wyniku czego na powierzchni płyty powstawał światłoczuły jodek srebra (lub bromek srebra). Tak uczulona płyta była umieszczana w kamerze i naświetlana.
Po naświetleniu obraz na płycie stawał się widoczny dopiero po wywołaniu w parach rtęci. Następnie płytę poddawano utrwaleniu w kąpieli zawierającej chlorek sodu lub tiosiarczan sodu. Dagerotypy poddawane były także tonowaniu chlorkiem sodu.
Źródło- Wikipedia.
No bo: dostęp do płytek posrebrzanych mam, chemia jest dostępna.
Można by spróbować.
Co to za posrebrzane płytki? I jaka chemia?
A procedura? Jak naświetlać i wywoływać?
Jaki sprzęt? LF? A jeśli LF, to jaki?
Fotograf NIE CHCIAŁ przyjąć negatywu "colorowego" do wywołania. Coś się powoli kończy nieodwołalnie. Trzeba, według mnie zaczynać od początku. A początki fotografii są piękne. No bo nie?
A zdjęcie jak zwykle piękne.
Uprzejme dzięki!
A gdyby tak cofnąć się do samego początku? Mam na myśli dagerotypię.
Mam nawet pomysł skąd wziąć obiektyw do aparatu. I nie będzie drogi.
Czarna płyta szklana, mokry kolodion (na nitro-cellulozie
Mamy program działania w podgrupach AT - aby nasza zabawa trwała jak najdłużej