Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 21
Błona graficzna! Zapomniałam o błonie graficznej! Matko jedyna, przecież sama kiedyś tak powielałam negatyw
No to problem z głowy. Cieszę się, że mogłem pomóc.
Mooim zdaniem testy niepotrzebne,
ale po powrocie z urlopu robię duuuużą gumę na słońcu
Trzymam kciuki i liczę na prezentację efektów. Żeby tylko aura nie zawiodła.
ale po powrocie z urlopu robię duuuużą gumę na słońcu
ale akurat przy van dyke łatwo zwiększyć kontrast podczas wywołania
Wiem.
Pytałem bardziej ogólnie w odniesieniu do innych technik.
Chodziło mi o różnice wynikające z zastosowania naturalnego źródła UV (słońce), lub sztucznego (jarzeniówka).
inny kontrast może być, zalezy od casu jak powszechnie wiadomo.
Też mi się tak wydaję. Jak będę kiedyś cierpiał na nadmiar wolnego czasu, to może przeprowadzę taki test porównawczy.
Chodziło mi o różnice wynikające z zastosowania naturalnego źródła UV (słońce), lub sztucznego (jarzeniówka).
inny kontrast może być, zalezy od casu jak powszechnie wiadomo.
Robiłeś może kiedyś porównanie pomiędzy odbitkami robionymi w technikach szlachetnych naświetlanymi światłem sztucznym i naturalnym? Widać jakieś różnice? ...poza czasem naświetlania oczywiście.
Nie robiłem, większość procesów jest czuła na UV. Więc świecenie żarówka nic nie da
Chodziło mi o różnice wynikające z zastosowania naturalnego źródła UV (słońce), lub sztucznego (jarzeniówka).
Robiłeś może kiedyś porównanie pomiędzy odbitkami robionymi w technikach szlachetnych naświetlanymi światłem sztucznym i naturalnym? Widać jakieś różnice? ...poza czasem naświetlania oczywiście.
Nie robiłem, większość procesów jest czuła na UV. Więc świecenie żarówka nic nie da
A to ja wiem, że można. Można również wywalić kopioramę na słoneczko i też zadziała. Kombinuję z powiększalnikiem w celu uzyskania powiększeń z negatywów małych rozmiarów (mały i średni obrazek). Kłopot będzie z chłodzeniem całego ustrojstwa, bo czas naświetlania będzie bardzo długi. Wstępnie konsultowałam mój szatański pomysł z kolegą i on mi wieszczy spalenie negatywów :/ Można też wydrukować sobie dowolnej wielkości negatyw na folii ale to jakoś tak nie to samo
ale jeszcze mozna zrobic powiększalnik solarny
kiedyś takie robili ;]
Może być ciekawe doświadczenie przy zrobieniu takiego ;]
chyba sobie spróbuję
Robiłeś może kiedyś porównanie pomiędzy odbitkami robionymi w technikach szlachetnych naświetlanymi światłem sztucznym i naturalnym? Widać jakieś różnice? ...poza czasem naświetlania oczywiście.
A to ja wiem, że można. Można również wywalić kopioramę na słoneczko i też zadziała. Kombinuję z powiększalnikiem w celu uzyskania powiększeń z negatywów małych rozmiarów (mały i średni obrazek). Kłopot będzie z chłodzeniem całego ustrojstwa, bo czas naświetlania będzie bardzo długi. Wstępnie konsultowałam mój szatański pomysł z kolegą i on mi wieszczy spalenie negatywów :/ Można też wydrukować sobie dowolnej wielkości negatyw na folii ale to jakoś tak nie to samo
ale jeszcze mozna zrobic powiększalnik solarny
kiedyś takie robili ;]
Może być ciekawe doświadczenie przy zrobieniu takiego ;]
chyba sobie spróbuję
O, zmieniłeś nicka
tak, jak chcesz info ja sobie z tym poradzić pisz na priva. Robiłem kontrnegatywy 40x50 ze średniego obrazka. Nie uzywając drukarni
A to ja wiem, że można. Można również wywalić kopioramę na słoneczko i też zadziała. Kombinuję z powiększalnikiem w celu uzyskania powiększeń z negatywów małych rozmiarów (mały i średni obrazek). Kłopot będzie z chłodzeniem całego ustrojstwa, bo czas naświetlania będzie bardzo długi. Wstępnie konsultowałam mój szatański pomysł z kolegą i on mi wieszczy spalenie negatywów :/ Można też wydrukować sobie dowolnej wielkości negatyw na folii ale to jakoś tak nie to samo
Cbk przedstawił w zasadzie wszystkie problemy jakie wiązały by się z próba stosowania UV jako źródła światła w powiększalniku. Ta droga faktycznie nie wróży powodzenia.
Jeżeli koniecznie zależy Ci na tym, żeby wyeliminować z całego procesu cyfrowy wydruk i trzymać się twardo techniki analogowej, to masz dwa wyjścia.
a) Zlecić wykonanie powiększenia do drukarni, która dysponuje naświetlarką (możesz uzyskać naprawdę duży negatyw)
b) Zrobić powiększenie na błonie graficznej i wywołać ją na pozytyw (żeby uzyskać negatyw do odbitki stykowej)
tak jak mówiłem, rzy szkłach rzędu 5,6 do powiększalnika potrzebujesz bardzo dużej mocy żarówki UV, tak myślę że z 0,5 do 1kW. Choć pewnie i tak za mało. Tyleż samo oddasz ciepła w strone negatywu. Jak mówiłem, możesz go spalić, chhyba że basz jakiś szklany antyheat filtr. Albo porządnie chłodzoną głowicę, najlepiej cieczą. Przy takich mocacch kończy się zabawa w majsterkowanie, a zaczyna poważna sprawa. Kluczem jest jasność szkła (choć to akurat i tak będzie zawsze za ciemne) i dobre chłodzenie.
Szkło 5,6 zabierze ci 5EV w porównaniu z kopioramą, czyli zakładając że żarówką w kopioramie świecisz van dyka 30min to ze szkłem 5,6 masz odpowiednio 16godzin!.
a chłodzić trzeba.
Chyba bym nie chciał mieć w domu 1kW źródła UV
Szkło 5,6 zabierze ci 5EV w porównaniu z kopioramą, czyli zakładając że żarówką w kopioramie świecisz van dyka 30min to ze szkłem 5,6 masz odpowiednio 16godzin!.
a chłodzić trzeba.
Fajne. Ja kombinuję jak tu zamontować żarówke UV do powiekszalnika, bo na zbudowanie własnego to za cienki Bolek jestem
Na allegro można kupić małe domowe solaria ze świetlówkami uv w cenach do 100 zł. Do tego kopiorama i można robić odbitki stykowe. Powyższe zdjęcie tak właśnie zostało zrobione.