Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 8
Rajd 'Po Kamienistej Drodze'? ...
Poniekąd.
'-'
Ja tam bywam nie dla rajdu, lecz jako członek rodziny.
Szacun! Mieszkałem opodal szpitalnego cmentarza przez 12 lat. Zawsze bywałem w rocznicę Powstania w Pęcicach. Ostatni raz jakieś 10 lat temu. ...
A to akurat w tym samym czasie ja przejęłam pałeczkę rodzinnej sztafety pokoleń od mojej chrzestnej mamy, której ukochany starszy brat tam leży.
... U mnie dzięki Bogu, wszyscy najbliżsi Powstanie przeżyli. ...
Moi na Czerniakowie byli i w większości tam pozostali.
O chamstwie, szacunku i fotografii słów kilka...
Rajd 'Po Kamienistej Drodze'? ...
Poniekąd.
"-"
Ja tam bywam nie dla rajdu, lecz jako członek rodziny.
Szacun! Mieszkałem opodal szpitalnego cmentarza przez 12 lat. Zawsze bywałem w rocznicę Powstania w Pęcicach. Ostatni raz jakieś 10 lat temu. U mnie dzięki Bogu, wszyscy najbliżsi Powstanie przeżyli. Ksiądz Roman Indrzejczyk odprawiał mszę św. za poległych i pochowanych na cmentarzu szpitalnym, wzruszające chwile.
Rajd 'Po Kamienistej Drodze'? ...
Poniekąd.
A czy wiesz, jak się ten rajd narodził?
Jego pomysłodawczynią i pierwszą organizatorką jest pani Krystyna Serwaczak - wieloletni Prezes Klubu PTTK Varsovia - która kilkadziesiąt lat temu uzyskując pozwolenie komunistycznych władz na organizację rajdu zalegalizowała spotkania rodzin pecickich, czyli rodzin powstańców pochowanych w kwaterze pod pomnikiem-mauzoleum.
Ja tam bywam nie dla rajdu, lecz jako członek rodziny.
Nie ma 'buziek' opisujących uczucia człowieka patrzącego na niepotrzebne śmierci ludzi będących na początku życia.
Nie ma również "buźki", która mogłaby skomentować - graficznie, bez słów - opinię o "niepotrzebnej" śmierci tych osób, których nazwiska widnieją na pomniku przedstawionym na tej fotografii. Może faktycznie dobrze, że nie ma takich "buziek" - tego typu opinie chyba rzeczywiście należy pozostawiać bez komentarza. Za mój komentarz serdecznie przepraszam Autorkę zdjęcia i innych Oglądających...