Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 2
Ty Janku masz za to duże pokłady cierpliwości do tego materiału
Wiem, że traktujesz to jako ciekawostkę i zabawę, ale z drugiej strony, gdybyś wziął 'na warsztat' takiego Tri-X'a czy innego FP4+, to nauczyłbyś się z czasem jak ten film 'się czuje' w D76, kiedy przedłużyć, kiedy skrócić, kiedy mniej pomerdać, naświetlić na 200, a może na 400... a tak, jak już 'liźniesz' co i jak to pucha się skończy...
i wszystko od nowa
Pozdrawiam
Dzięki Olku za komentarz.
Masz rację, nowy i dobry materiał jest przewidywalny.
To zdjęcie pochodzi z dość silnie przewołanej rolki.
Kolejna wyszła już dużo lepiej, o ile nie poprawnie.
Już wiem, że podstawowe wywołanie opanuję wkrótce.
Popatrz - z kadrami/ujęciami już daję sobie radę.
A kiedyś tak dobrze nie było, to efekt ćwiczenia.
W ten sposób uczę się na 'gratisowym materiale.
A oprócz tego mam świetną zabawę.
Pozdrawiam, Janek
Wiem, że traktujesz to jako ciekawostkę i zabawę, ale z drugiej strony, gdybyś wziął "na warsztat" takiego Tri-X'a czy innego FP4+, to nauczyłbyś się z czasem jak ten film "się czuje" w D76, kiedy przedłużyć, kiedy skrócić, kiedy mniej pomerdać, naświetlić na 200, a może na 400... a tak, jak już "liźniesz" co i jak to pucha się skończy...
i wszystko od nowa
Pozdrawiam