Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 19
Wywołując przez dłuższy czas w ID-11 przyzwyczaiłem się, że 1 litr w (1+0) wystarcza na 10 negatywów, co daje 400 ml (1+3) na negatyw. I w tej ilości zawsze się mieściłem, cokolwiek bym nie wywoływał. W Perceptolu NIE SPRAWDZIŁEM tego, tylko spojrzałem na tabelę czasów i wio! Ale na szczęście nie wszytko spaprałem. Głównym materiałem była Foma, a Delta na specjalne okazje. Tak więc szykując porcję do wywołania miałem kilka rolek Fomy i co najwyżej 1 Deltę. Na jeden szeroki film potrzebuję 650 ml roztworu a ponieważ zwyczajowo zawsze wlewam nieco więcej – tak więc ów błąd był tylko minimalny. Gorzej z Fomą, bo w jeden „zwój” w koreksie wkręcałem po dwa filmy i tam na dwa filmy przypadło te 650 ml, ewentualnie nieco więcej – ale to już historia. Na pewno są źle wywołane bo trudno mi choćby przypuszczać, aby Ilford podawał złe informacje na temat wydajności. Może jedynie z pewnym marginesem na emulsje bardziej „żarłoczne” – ale nie sądzę aby to była praktyka mająca na celu zwiększenie sprzedaży.
Przy okazji wywoływania Acrosa aby to sprawdzić, znów jak z Fomą musiałbym poświęcić 2 rolki i mam wątpliwości czy warto?
Może lepszym rozwiązaniem jest uważna lektura instrukcji pisanej przez producenta? I dziękuję, że tumanowi to uzmysłowiłeś.
Pozdrawiam.
Zobaczę. Jak zrobię na pewno dam znać.
Nie żebym Cię podpuszczał do szybszego przeprowadzenia testu, ale z tego co wiem, oryginalny, zalecany przez Fuji do Neopanów wywoływacz Fuji Microfine, to tak jak Perceptol wywoływacz oparty wyłącznie na metolu i ma do niego zbliżony skład.
Edit: Oryginalny Fuji Microfine jest dostępny tylko w Japonii, ale właśnie Microdol-X oraz Perceptol są podawane jako najbliższe odpowiedniki.
Fuji wszystkie badania "referencyjne" przy określaniu charakterystyki Acrosa prowadziło przy użyciu wywoływacza Fuji Microfine.
byłbym bardzo zainteresowany rezultatami
Na pewno zrobię, bo mnie nakręciłeś. Tylko do tego będę musiał mieć dwa całe filmy do wywołania, próby w odcinkach kilkuklatkowych w tym przypadku nie dadzą odpowiedzi na pytanie. I to będzie możliwe za jakiś czas, przy czym "za jakiś czas" to może być nawet za dwa miesiące.........
Aż musiałem przeczytać i rzeczywiście tak jest napisane!!!
No właśnie na początku pomyślałem, że to błąd w druku, i może chodzi o 20 ml, ale potem na stronie Ilforda też jest jak byk napisane 200
W każdym razie jakbyś zrobił eksperyment, byłbym bardzo zainteresowany rezultatami
Być może ja źle robię i tak z rozpędu nie przeczytawszy dokładnie instrukcji, ale wydaje mi się że efekty są zadowalające. Tak, czy inaczej sprowokowałeś mnie do przeprowadzenia odpowiedniego eksperymentu......
........ z zasady nie tnę slajdów
No przecież nie nożyczkami tylko myszą - to miałem na myśli.
Wiem wiem, żartuję
Mam do Ciebie pytanie Macieju, gdyż pamiętam, że używałeś swego czasu Perceptolu.
Otóż Ilford podaje, że do wywołania 1 rolki 135/120 potrzeba przynajmniej 200 stocka.
Czyli przy stężeniu roboczym 1+3 wynika z tego że powinienem jeden film wołać w 800 ml roztworu (!?). Brzmi co najmniej absurdalnie. Masz jakieś doświadczenia z Perceptolem 1+3 w tej kwestii?
........ z zasady nie tnę slajdów
No przecież nie nożyczkami tylko myszą - to miałem na myśli.
Dobre bo obsceniczne.
Od razu mnie ta jama zaitrygowała
Tak Macieju, masz rację, że bez góry mogłoby być lepiej, jednak z zasady nie tnę slajdów