Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 33
Jedynie ze zgrubnych szacunków, wynika mi, że pierwszy z tych obiektywów odpowiada obiektywom o ogniskowej 30 mm. przeznaczonym do małego obrazka, a drugi (mniej więcej) 40 mm.
W takim wypadku kąty widzenia wynosiłyby odpowiednio, około 70 stopni, oraz około 55 stopni.
***
Niestety zauważyłem że im szerszy kąt tym większy spadek światła na brzegach.
Polecam poczytać:
http://4x5.pl/ofotografii.php?p=2&c=5&s=2
Plus kolejne podstrony.
..., ze wynik mnie zadowalał
i to jest najważniejsze.
nie widziałem pomarańczy ciemniejszej jak 2ev
Możliwe, ustalilem to doświadczalne...
A ze używałem jednego filmu i wywolywacza to całość z czasem dopasowalem tak, ze wynik mnie zadowalał
Edyta dodaje że posiadając dobry światłomierz można określić spadek wartości światła przykładając filtr do sensora i robiąc pomiar. Gossen elektroniczny posiada taką opcję i bardzo mi się ta funkcja w nim podoba bo zapamiętuje tę wartość w pamięci i automatycznie dokonuje korekty kolejnych pomiarów.
Zależy od gęstości filtru - moja pomarańcza jest na +2EV.
Stare czerwone (zeiss, pzo) miały krotność x8-10 co się równa m/w 3EV.
Ano, pewnie odpowiedź jest jak zwykle, czyli: to zależy
Stare czerwone (zeiss, pzo) miały krotność x8-10 co się równa m/w 3EV.
Co do drugiej kwestii to przy krajobrazie minimalna dla mnie przysłona to 8, a najchętniej fotografuję przy 16 - no ale wtedy raczej statyw niezbędny zakładając filtrację...